Resort zdrowia nie wierzy hurtowniom

Alina Treptow
opublikowano: 22-03-2013, 00:00

Hurtownicy narzekają na spadek marży i kreślą czarne scenariusze. Resort zdrowia uważa, że nie jest tak źle.

Dobre wyniki i problemy? Jak pokazuje przykład dystrybutorów farmaceutycznych, jest to możliwe. Świetne wyniki giełdowej Neuki mogą pokrzyżować plany hurtowników, którzy starają się przekonać urzędników Ministerstwa Zdrowia, że kolejna obniżka marży hurtowej o 1 pkt proc. może okazać się dla części z nich gwoździem do trumny. Ministerstwo Zdrowia nie widzi jednak problemu. Igor Radziewicz-Winnicki, wiceminister zdrowia, na ostatniej Sejmowej Komisji Zdrowia zwrócił uwagę, że choć dystrybutorzy narzekają na spadające marże, to liczą zyski. Zwrócił uwagę na świetne wyniki firmy Neuca, która w 2012 r. podwoiła zysk netto — do 71,6 mln zł.

— Zapowiedziała, że bieżący rok będzie równie rekordowy — mówił Igor Radziewicz-Winnicki. Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, zaznacza, że wyniki jednej spółki nie odzwierciedlają sytuacji w całej branży. Powtarzał za prezesem Neuki, Piotrem Sucharskim, że już w tym roku spółka będzie dopłacała do leków refundowanych, a duże zyski, o których wspominał minister, zarabiała przede wszystkim na lekach nierefundowanych, w tym bez recepty, oraz na sprzedaży własnych marek.

— Neuca to bardzo duży podmiot, który ma zdywersyfikowaną działalność. Nie wszyscy hurtownicy są w równie dogodnej sytuacji. Rozmowy z resortem trwają i mamy nadzieję, że uda nam się przekonać go do pozostania przy sześcio-, a najlepiej przy siedmioprocentowej marży na leki refundowane — mówi Andrzej Stachnik. Podczas posiedzenia komisji hurtownicy powoływali się na najnowszy raport PwC. Wynika z niego, że już przy obecnej, 6-procentowej, marży dopłacają do opakowania leku refundowanego średnio 0,15 zł. Gdy marża spadnie o kolejny 1 pkt proc., dopłata wzrośnie do 0,34 zł. — Nie wszyscy przedsiębiorcy poradzą sobie z tymi obniżkami — zaznacza Andrzej Stachnik.

W skali rynku sytuacja wygląda jeszcze bardziej dramatycznie. W tym roku luka między kosztami a marżą wyniesie 88 mln zł, w przyszłym — aż 148 mln zł. Hurtownie zaznaczają, że możliwości cięcia kosztów się kończą. — W zeszłym roku zwolniliśmy 500 osób i już nie widzę dalszych możliwości cięć. Możemy zmniejszyć np. liczbę magazynów, ale to znowu może zaowocować gorszym dostępem do leków — tłumaczy Jacek Szwajcowski, prezes grupy Pelion.

Dalszych zysków spółka poszuka na zagranicznym rynku aptecznym. Na celowniku ma kraje UE i Bałkanów. Neuca natomiast planuje rozwijać sprzedaż własnych leków.

68 proc. Taki odsetek leków refundowanych będzie w 2013 r. sprzedawanych przez hurtownie farmaceutyczne poniżej progu opłacalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy