Restrukturyzacja – wyzwania dla inwestorów portfelowych

MICHAŁ SZYMAŃSKI
19-12-2012, 00:00

MICHAŁ SZYMAŃSKI

partner zarządzający Money Makers

Ostatnie zawirowania wokół firm budowlanych, szczególnie PBG i Polimeksu, pokazały, że reagowanie na sytuację w spółce bliskiej upadłości stwarza wiele wyzwań dla inwestorów portfelowych. Zawsze jedną z opcji powinna być sprzedaż walorów. Natomiast jeśli stają się oni aktywnymi uczestnikami restrukturyzacji, wybór scenariusza postępowania musi bazować na realistycznej ocenie sytuacji.

Pierwszy element analizy to pytanie, czy model biznesowy spółki będzie prawidłowo działał po zmniejszeniu dźwigni finansowej. Jeśli tak, to dokonując wyboru wariantów dalszego postępowania, warto wziąć pod uwagę m.in.: sytuację płynnościową firmy, wiarygodność jej władz oraz dobór instrumentów skutecznie adresujących problem.

Lepiej przyjąć, że proces restrukturyzacji długu nie będzie krótki i bezbolesny — nawet w bardzo optymistycznym scenariuszu może potrwać około 6 miesięcy i obfitować w burzliwe negocjacje. Spółka musi przetrwać ten okres, w tym zagrożenia wynikające z utraty płynności. Płynność spółki bardzo często ogranicza czas, w jakim musi dojść do rozstrzygnięć. Jeśli spółka już miała duże problemy z operacyjną płynnością i prognozowane jest dalsze zwiększenie braków gotówki, wówczas możliwości manewrusą bardzo ograniczone. Akcjonariusze mogą rozważyć ograniczoną emisję akcji, poprawiającą w krótkim okresie płynność, po to by zwiększyć szanse spółki na przetrwanie i poszerzyć pole manewru w negocjacjach z wierzycielami.

Istotne jest znalezienie balansu obciążeń wszystkich interesariuszy. Dla akcjonariuszy im większa redukcja długu i mniejsza emisja akcji, tym oczywiście lepiej. Jednak próby przerzucenia całości obciążeń na wierzycieli niemal z automatu powoduje konflikt. Było to jedną z przyczyn niepowodzenia szybkiej restrukturyzacji PBG w pierwszym półroczu, kiedy wierzyciele mogli odnieść wrażenie, że akcjonariusze chcą przerzucić na nich całość kosztów i problemów firmy.

Restrukturyzacja wiąże się z analizą zmian w działalności operacyjnej spółki, a to dotyka kwestii wiarygodności zarządu lub głównego akcjonariusza. OFE i TFI nie mogą być traktowane jako bezwarunkowy „dostarczyciel” kapitału. Mają prawo, a czasem nawet obowiązek, stawiać warunki spółce, która już przecież zawiodła ich zaufanie. Warunki mogą obejmować przedstawienie planu restrukturyzacji firmy czy zmian personalnych.

Opcja znalezienia inwestora strategicznego jest bardzo atrakcyjna dla OFE czy TFI w przypadku spółek z poważnymi problemami. Jeśli obejmuje on akcje poprzez podniesienie kapitału, zmniejsza się poziom dźwigni w połączeniu z zastrzykiem gotówki. Co ważniejsze, inwestorzy portfelowi mają ograniczone możliwości zarządzania firmą, a zwłaszcza procesem wewnętrznej restrukturyzacji. Tymczasem inwestor strategiczny

przejmuje zarządzanie firmą. Wyzwaniem jest czas konieczny na znalezienie inwestora. Łatwiej go znaleźć dla upadającej spółki prowadzącej działalność opartą na aktywach trwałych lub silnej marce detalicznej, trudniej np. dla firm budowlanych.

Na koniec kwestia doboru instrumentów. W krytycznej sytuacji, gdy problemem jest zbyt duża dźwignia finansowa w relacji do kapitałów własnych i brakuje gotówki nawet na pokrycie działalności operacyjnej, najskuteczniejszym rozwiązaniem jest podniesienie kapitałów własnych. Poprawia się wówczas relację zadłużenia i jest gotówka na trudny okres, co w połączeniu z redukcją zadłużenia owocuje poprawą sytuacji spółki. Sama redukcja zadłużenia nie wystarczy, chyba że będzie tak duża, że umożliwi zaciągnięcie kredytu pomostowego. Zwiększenie zadłużenia natomiast, np. poprzez emisję obligacji, jest mało realne: spółka przecież już jest bardzo zadłużona — trudno znaleźć nowych chętnych na dług. Opcja sprzedaży zbędnych aktywów jest w każdym z wariantów, jednak najczęściej nie jest to rozwiązanie przynoszące bardzo szybkie efekty. Generalnie, im mniej czasu, tym większa wartość prostych rozwiązań bezpośrednio adresujących problem.

Reasumując, inwestorzy portfelowi zmuszeni do zaangażowania się w proces restrukturyzacji firmy będącej w tarapatach finansowych dokonują ponownej weryfikacji jej modelu operacyjnego, działając w warunkach ograniczonego czasu, wiarygodności i presji różnych interesariuszy. Ważne, aby ostateczne rozwiązanie dawało szansę na maksymalizację wartości inwestycji w przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICHAŁ SZYMAŃSKI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Restrukturyzacja – wyzwania dla inwestorów portfelowych