Resztówki. Największa taka transakcja w historii

Adrian Boczkowski
opublikowano: 10-08-2009, 00:00

Szef DM Banku Handlowego

Szef DM Banku Handlowego

ujawnia nam kulisy sprzedaży akcji Pekao przez skarb państwa. I nie tylko to.

Dom Maklerski Banku Handlowego w ubiegły wtorek rozpoczął budowę księgi popytu na resztówkę skarbu państwa w Pekao, a już w środę sprzedał akcje za 1,1 mld zł.

— To była największa transakcja blokowa w historii naszej giełdy. Fakt ten podniósł nam poziom adrenaliny — ujawnia "PB" Witold Stępień, prezes DM BH.

Ważny czas

W przeprowadzeniu transakcji mocno liczył się czas.

— Bardzo ważna była aktualność ceny i potrzeba szybkiego podjęcia decyzji przez naszych klientów — wyjaśnia Witold Stępień.

Dodaje, że poprzeczka cenowa resortu skarbu była ustawiona wysoko (135 zł za akcję).

— Była konkretna cena i dla długoterminowych inwestorów okazja kupienia dużego pakietu akcji, która już się nie powtórzy — mówi szef DM BH.

Przyznaje jednak, że przy tak ustawionej cenie było to bardzo trudne zadanie.

— To, że się udało przy kursie 135 zł znaleźć kupców na blisko 80 proc. wystawionych na sprzedaż papierów, jest dużym sukcesem. Jak rozumiem, Ministerstwo Skarbu Państwa też tak patrzy na efekt naszej pracy — mówi Witold Stępień.

I dodaje:

— Potencjalni inwestorzy Pekao mieli świadomość, że na rynku jest "nawis" ponad 10 mln akcji należących do MSP, które mogą zostać w każdej chwili sprzedane. Dlatego rynek z zadowoleniem przyjął fakt sprzedaży przez ministerstwo tego pakietu akcji — dodaje prezes DM BH.

Dowodem na to, że skarbowi udało się stosunkowo drogo sprzedać akcje Pekao, powinna być niechęć zagranicznych inwestorów do zakupów. Czy tak było?

— Nie, tak nie było. Najważniejsze jest sukces transakcji. Co do ustalania ceny w przyszłości — na takie pytanie może odpowiedzieć tylko ministerstwo. Zapewne jest wiele czynników, które będą brane pod uwagę, a każda spółka będzie traktowana indywidualnie — mówi szef brokera.

Przyznaje, że inwestorzy są żywo zainteresowani resztówkami MSP.

— Dołożymy wszelkich starań, aby pozostać pośrednikiem przy sprzedaży resztówek. Przykład sprzedaży akcji Pekao pokazał, że przy tak dużych transakcjach doskonale sprawdziła się metoda budowy księgi popytu. Pozwala na uzyskanie najlepszej ceny przy zachowaniu przejrzystości — zaznacza Witold Stępień.

Odrodzenie

DM BH jest w tym roku liderem pod względem obrotów akcjami na GPW. Taki wynik uzyskał jedynie dzięki klientom instytucjonalnym (najbliżsi konkurenci zajmują się też na większą skalę detalem). Tymczasem jeszcze trzy lata temu, po odejściu zespołu traderów ze Stanisławem Waczkowskim na czele do Ipopemy Securities, DM BH mógł zniknąć z rynku.

— A dziś okazuje się, że najlepszy zespół traderów jest w Domu Maklerskim Banku Handlowego, który jest numerem jeden na rynku. I to jest najlepsza odpowiedź i komentarz do tamtej sytuacji. Nie było łatwo odbudować pozycję lidera, ale utrzymanie jej też nie będzie proste. Rynek się rozwija, a konkurencja jest bardzo silna i nie zasypia gruszek w popiele — mówi nam Witold Stępień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane