Rewelacyjny wynik KGHM

Ewa Szczecińska
opublikowano: 2007-05-08 00:00

Bardzo dobre wyniki miedziowego potentata: zysk spółki po trzech miesiącach roku był wyższy o 200 mln zł od prognoz analityków.

Bardzo dobre wyniki miedziowego potentata: zysk spółki po trzech miesiącach roku był wyższy o 200 mln zł od prognoz analityków.

KGHM opublikował wczoraj nadspodziewanie wysokie wyniki z pierwszego kwartału. Zarobił ponad 914 mln zł, czyli o 10 proc. (84 mln zł) więcej niż w tym samym okresie 2006 r. Jeszcze wczoraj rynek spodziewał się, że zysk miedziowego giganta nie przekroczy 725 mln zł.

— Pierwszy kwartał był zgodny pod względem zarówno planów produkcyjnych, jak i finansowych. Pozytywnymi elementami była wysoka cena miedzi, średnio powyżej 5900 USD za tonę, oraz 200- -milionowa dywidenda ze spółki Polkomtel — komentuje Krzysztof Skóra, prezes KGHM.

Przychody ze sprzedaży wysokości 2,64 mld zł były wyższe od uzyskanych w pierwszym kwartale 2006 r. o 183,38 mln zł. Przyczyniły się do tego m.in. wyższe notowania na rynkach metali.

Wynik jest wysoki, ale mógł być jeszcze wyższy. Zarząd wylicza, że o 369 mln zł. Pogorszyły go utracone korzyści na transakcjach zabezpieczających sprzed dwóch lat. Hedging zakończy się w połowie roku, co będzie miało wpływ na wyniki finansowe w drugim kwartale. KGHM sprzyjać będą ponadto bardzo korzystne ceny miedzi (w marcu powyżej 8 tys. USD za tonę).

Wyniki koncernu śledzi załoga KGHM. Od tego roku ma ona zagwarantowaną wypłatę premii z zysku. Wszystko wskazuje na to, że uda się zrealizować prognozę zysku 3 mld zł. Oznacza to, że każdy pracownik koncernu otrzy-ma dodatkowo równowartość trzech miesięcznych pensji. Będzie to kosztowało firmę niemal 300 mln zł.

Nagrody nie zadowolą załogi. Dziś prezesi KGHM staną oko w oko z przedstawicielami Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, którzy ogłosili spór zbiorowy. Związkowcy domagają się 10-procentowych podwyżek, zwiększenia stawek na fundusz emerytalny i wyższych świadczeń socjalnych (zasilenia ich 100 mln zł). Zarząd nie chce spełnić tych postulatów. Prezesi bronią się przed zwiększaniem i tak wysokich kosztów pracowniczych. Firma rocznie przeznacza na fundusz 80 mln zł i zagwarantowała w tym roku 6-procentowe podwyżki.