Rewolucja w Axa przyniosła rezultaty

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-03-27 00:00

AXA TFI po czterech latach wreszcie stała się rentowna. Pomogło trzęsienie ziemi.

Obecna skala biznesu nie jest dla nas satysfakcjonująca. Żeby osiągnąć założone cele, musimy mocniej skoncentrować się na poprawie rentowności biznesu — w ten sposób przedstawiciele TFI tłumaczyli ubiegłoroczną rewolucję, na którą rywale z branży patrzyli z lekkim zdziwieniem.

Celem było osiągnięcie zyskowności wszystkich linii biznesowych grupy AXA w Polsce do 2015 r., a towarzystwo postanowiło, że go zrealizuje dzięki redukcji etatów, zamknięciu się na dystrybutorów zewnętrznych i koncentracji sprzedaży funduszypoprzez spółki z grupy, w tym szczególnie z polis na życie z UFK. To był krok w zupełnie przeciwnym kierunku do konkurencji, ale jak czas pokazał — krok w dobrą stronę.

W 2013 r. AXA TFI, po raz pierwszy w swojej czteroletniej działalności, wypracowało 2 mln zł zysku, podczas gdy w latach 2011 i 2012 zanotowało stratę w wysokości odpowiednio 7 i 5 mln zł. — W 2013 r. pierwszy raz byliśmy na plusie. Poprawa wyniku netto o 7 mln zł była wynikiem zarówno znacznego wzrostu aktywów [w rok o prawie 0,4 mld zł — red.], jak i istotnej restrukturyzacji kosztów TFI przeprowadzonej w pierwszym kwartale ubiegłego roku. W 2014 spodziewamy się dalszego, wyraźnego wzrostu wartości zarządzanych aktywów, a w rezultacie zwiększenia zysku o kolejne kilka milionów złotych — tłumaczy Maciej Bombol, prezes AXA TFI.

Nie bez znaczenia dla osiągniętego zysku była także decyzja właściciela o tym, że AXA TFI ma pełnić rolę centrum kompetencyjnego w zakresie zarządzania akcjami w Europie Środkowo-Wschodniej. W ramach projektu regionalizacji polskie TFI przejęło zarządzanie portfelami akcyjnymi Czechów. To oznacza prowizję od 100 mln EUR, które znajdują się w funduszu inwestycyjnym CE Equity oraz w części akcyjnej czeskiego portfela UFK. AXA TFI powstało w 2010 r. Od tego czasu pozyskało do portfeli 1,4 mld zł.