Branża energetyczna bez większych wstrząsów przeszła I kwartał 2014 r. Wyniki gorsze od oczekiwań analityków zaprezentował natomiast czeski CEZ. Polska Grupa Energetyczna (PGE) też, ale z drugiej strony był to efekt 154 mln zł rezerwy na odprawy dla pracowników, której rynek nie był świadomy. Enea trafiła w oczekiwania, a Energa, Tauron Polska Energia i Zespół Elektrowni Pątnów Adamów Konin przebiły je

— Energa jednak dzięki sprzedaży dużej liczby zielonych certyfikatów, które dały spółce 43 mln zł. Podobne ruchy wykonały wszystkie spółki energetyczne, ale w przypadku Energi było to blisko 10 proc. wyniku EBITDA. Gdyby tych certyfikatów nie było, to wynik byłby zgodny z oczekiwaniami, a nie lepszy.
— Ogólnie wynikom pomógł program operacyjnej rezerwy mocy, widoczny zwłaszcza w Tauronie i PGE. Zauważalny był też efekt oszczędności kosztowych związanych np. z programami dobrowolnych odejść. Pozytywne były wyniki w segmencie sprzedaży, bo nie było w nich jeszcze widać wpływu tzw. żółtych i czerwonych certyfikatów. Dużo lepsze od oczekiwań były wyniki w segmencie dystrybucji, co jest wynikiem poprawy efektywności — podsumowuje wyniki sektora Stanisław Ozga, analityk DM PKO Banku Polskiego.
PSE płaci, prąd drożeje
Analitycy zwracają jednak uwagę, że wyniki lepsze od oczekiwań to jednocześnie rezultaty gorsze niż rok wcześniej. W spółki energetyczne nie uderzyła ciepła zima i spadek cen energii elektrycznej. Ten ostatni zrównoważyła przede wszystkim wprowadzona z początkiem 2014 r. operacyjna rezerwa mocy, czyli wynagrodzenie ze strony Polskich Sieci Elektroenergetycznych za utrzymywanie bloków energetycznych w gotowości do pracy.
— Efekt tej rezerwy w całym 2014 r. był szacowany na 400 mln zł. Po pierwszym kwartale widać, że może to być trochę więcej — uważa Maria Mickiewicz z Espirito Santo Investment Bank.
Na operacyjnej rezerwie mocy skorzystał głównie Tauron, który skasował z tego tytułu 74 mln zł. Jego operacyjny cash flow oceniany jest jednak bardzo nisko — spadł o 400 mln zł. Ekspe Espirito Santo zwraca jed uwagę, że na rezerwie korz każda spółka, choć oczywi dysponujące dużymi moc wytwórczymi najwięcej. — Nawet w Enerdze ten e pozytywny jest widoczny, c na dużo mniejszą skalę — strzega Maria Mickiewicz. W związku z rezerwą c prądu pną się w górę i są wyższe niż w Niemczech. W z prądem drożały w pierws kwartale akcje spółek ene tycznych.
— Perspektywy pols branży energetycznej mog leżeć od tego, co będzie dz się na europejskich rynk energii, zwłaszcza na ry