Rezydencja - czyli gdzie płacić podatek

Marek Jarocki
12-04-2002, 00:00

W którym kraju zapłacić podatek od zarobionych pieniędzy — to pytanie, na które musi odpowiedzieć każdy zatrudniony za granicą. Wskazanie właściwego państwa nie jest sprawą prostą, tym bardziej że pretensje do obciążenia dochodów takiej osoby może mieć zarówno fiskus ojczysty, jak i ten z kraju wykonywania pracy.

Zgodnie z wewnętrznymi przepisami podatkowymi, podatek od całości dochodów należy zapłacić w kraju, który uzna zatrudnionego za granicą Polaka za swojego rezydenta podatkowego. Biorąc pod uwagę znaczne różnice w wielkości stawek podatkowych w różnych krajach, rezydencja, a więc miejsce zamieszkania dla celów podatkowych, może przełożyć się bezpośrednio na wielkość należnego podatku. Warto więc zawczasu ustalić, który kraj będzie mógł obciążyć wszystkie przychody osoby pracującej za granicą, a także poznać zasady unikania podwójnej rezydencji podatkowej.

Mieszkać w Polsce

Polska ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) nie zawiera definicji rezydencji podatkowej. Przepisy tego aktu rozstrzygają jednak o zakresie obowiązku podatkowego, uzależniając go przede wszystkim od miejsca zamieszkania. I tak, podatnicy podlegający tzw. nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu obciążani są polskim podatkiem od całości swoich dochodów, bez względu na to, gdzie je uzyskali. Status ten posiadają osoby, które mają w Polsce miejsce zamieszkania (zgodnie z kodeksem cywilnym miejsce to rozumiane jest jako miejscowość, w której osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu) lub też przebywają w Polsce czasowo, a więc nie mają miejsca zamieszkania w powyższym rozumieniu, ale w roku podatkowym ich pobyt na terytorium naszego kraju przekracza w sumie 183 dni.

Pierwszy z wymienionych warunków spełnia znakomita większość polskich obywateli i władze skarbowe na ogół automatycznie stosują do nich zasadę nieograniczonego obowiązku podatkowego. Takie podejście może okazać się wszakże błędne. Nierzadko przecież zdarza się, że Polak stale przebywa za granicą, nie mając przy tym sprecyzowanych planów dotyczących powrotu do kraju. Zgodnie z PIT, podlega on wtedy ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, tzn. będzie musiał zapłacić podatek jedynie od dochodów uzyskanych na terytorium RP (bez względu na miejsce ich wypłaty). W tym przypadku, polski fiskus nie powinien interesować się jego wynagrodzeniem uzyskanym za granicą.

Umowny rezydent

Sytuacja skomplikuje się, jeżeli obywatel polski pracując za granicą zachowa miejsce stałego zamieszkania w kraju. Może wtedy podlegać nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w dwóch państwach — w Polsce (z racji miejsca zamieszkania) oraz w kraju, w którym wykonuje pracę. Wewnętrzne przepisy podatkowe obu krajów uznają taką osobę za swojego rezydenta, co może oznaczać opodatkowanie całości jej dochodów w każdym z tych państw. Przeciwdziałają temu międzynarodowe umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, które Polska zawarła już z większością państw świata.

Gdy, na podstawie przepisów wewnętrznych obu krajów, Polak posiada podwójną rezydencję podatkową, w myśl umów traktuje się go jako rezydenta tego kraju, z którym ma ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze. Oznacza to, że w przeważającej liczbie przypadków obywatele polscy zostaną uznani za rezydentów podatkowych w Polsce. Decydujące znaczenie ma tutaj miejsce pobytu rodziny, posiadanie nieruchomości itd.

Jeżeli „centrum interesów życiowych” ulokowane jest w obu państwach, a nie daje się ustalić, z którym z nich powiązania osobiste i gospodarcze są silniejsze, rezydencja będzie zależeć od tego, w którym państwie podatnik zwykle przebywa. Umowy nie określają, jak długo należy pozostawać w określonym państwie, aby można było uznać, że podatnik „zwykle” przebywa na jego terytorium. Każdy przypadek władze skarbowe rozpatrują indywidualnie.

Na koniec paszport

Dopiero, gdy test pobytu nie da jednoznacznej wskazówki co do rezydencji podatkowej (ponieważ podatnik przebywa zwykle w obu krajach), bierze się pod uwagę kryterium obywatelstwa. Paszport RP jest więc jednym z ostatnich czynników decydujących o rezydencji podatkowej Polaka.

Przepisy umów o unikaniu podwójnego opodatkowania przewidują też sytuację, w której żaden z wymienionych testów nie rozstrzygnie kwestii rezydencji podatkowej (np. w przypadku podwójnego obywatelstwa). W tej stosunkowo rzadkiej sytuacji władze skarbowe zainteresowanych państw same określają rezydencję podatnika w drodze porozumienia i tym samym ustalają kwestię pierwszeństwa w prawie do opodatkowania dochodu.

Najpierw umowa

Należy pamiętać, że zgodnie z Konstytucją RP umowy międzynarodowe mają pierwszeństwo przed przepisami krajowymi. Oznacza to, że opisane tu umowne zasady ustalania rezydencji stosuje się bez względu na rozstrzygnięcia polskiej ustawy podatkowej. Możliwe jest zatem, że Polak posiadający na podstawie PIT nieograniczony obowiązek podatkowy w ojczyźnie, w praktyce zostanie potraktowany jako rezydent innego kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Jarocki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rezydencja - czyli gdzie płacić podatek