RG : Nafta Polska rozmawia z MOL

Paweł Janas
opublikowano: 2002-02-28 00:00

Za kilka dni powinny zapaść decyzje dotyczące prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Jeśli Nafta Polska wybierze MOL, to Węgrzy będą musieli zrezygnować z zakupu 17,6 proc. pakietu PKN Orlen.

W przyszłym tygodniu Nafta Polska podjąć ma decyzję w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.

— Wczoraj prowadziliśmy rozmowy z Rotch Energy, a dziś odbędzie się spotkanie z koncernem MOL. Pozwolą nam one wybrać inwestora do zakupu 75 proc. akcji gdańskiej spółki — twierdzi Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej.

Według niego, możliwe jest również, że żaden z kandydatów nie zyska uznania Nafty Polskiej. Maciej Gierej przyznaje jednocześnie, że ewentualny wybór MOL oznaczałby wykluczenie węgierskiego inwestora z rozmów o zakup akcji PKN Orlen. W tym wypadku rywalem Węgrów jest austriacki OMV.

— Rządowy program przewiduje powstanie w Polsce dwóch ośrodków rafineryjnych. Może on jednak zostać zmieniony — podkreśla Maciej Gierej.

Według niego, NP opowiada się za taką reformą. Szczegółów nie chciał jednak podać. Podkreślił jednocześnie, że zmiany w sektorze paliwowym powinny być dyskutowane łącznie ze zmianami w sektorze chemii ciężkiej.

Tymczasem spowolnienie rozwoju gospodarczego kraju spowodowało, że w 2001 r. konsumpcja paliw w porównaniu z 2000 r. spadła o 1,4 proc. Niski popyt na paliwa doprowadził jednocześnie do spadku przerobu ropy naftowej przez krajowe rafinerie z 18,2 mln ton w 2000 r. do 17,9 mln w 2001 r.

— Zużycie benzyn spadło o 6 proc., oleju napędowego o 9 proc., ale konsumpcja oleju opałowego wzrosła o 26 proc. Rośnie więc jego wykorzystanie do celów trakcyjnych. Wzrosło też zużycie autogazu — twierdzi Stanisław Łańcucki, dyrektor biura polityki rynkowej NP.

Jego zdaniem, charakterystyczny dla ubiegłego roku był również m.in. wzrost udziału paliw importowanych w ogólnej konsumpcji i jednoczesne zwiększenie eksportu paliw.

— Po raz pierwszy od wielu lat w 2001 r. nie wzrósł w Polsce średni poziom cen detalicznych. W przypadku benzyn był niemal taki sam jak w 2000 r., a olej napędowy był tańszy o 8 proc. — zaznacza Stanisław Łańcucki.