Roach: Chinom nie grozi "twarde lądowanie"

wST, Moneynews
opublikowano: 09-03-2012, 10:19

Obawy, że Chiny wejdą w fazę tzw. twardego lądowania są znacznie przesadzone, nawet mimo faktu, że wzrost gospodarczy w Państwie Środka staje się coraz bardziej niesymetryczny, uważa profesor Stephen Roach z Yale Univeristy.

Jeden z byłych prezesów i głównych ekonomistów banku Morgan Stanley Asia ocenia, że chińskie władze wykonały świetną robotę odnośnie kontrolowania inflacji.
Największe ryzyko dla dalszego wzrostu gospodarczego stanowi obecnie rosnąca zależność od stałych aktywów (środków trwałych) i spadający udział konsumpcji wewnętrznej, głównie ze strony podmiotów indywidualnych – powiedział Roach podczas konferencji w Szanghaju.

Według ekonomisty, przesadą jest też oczekiwanie, że upadnie tamtejszy system bankowy i pęknie bańka na rynku nieruchomości. Dodaje, że Państwo Środka powinno jednak zwiększyć zatrudnienie i podnieść płace, by zapewnić odpowiedni poziom konsumpcji.

Chiny, druga pod względem wielkości gospodarka świata, obniżyły tegoroczny cel dynamiki wzrostu do 7,5 proc. z 8 proc. jaki obowiązywał od 2005 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: wST, Moneynews

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu