W piątek giełda w Chinach zanotowała największy spadek od 5 miesięcy. Główny indeks stracił ponad 7 proc. Mimo to Roach nie ma wątpliwości, że to ten rynek ma najlepsze perspektywy.

- Rynki na całym świecie są naprawdę bogate. Myślę, że jeśli rynek w Chinach dozna trochę większej korekty, będzie dla mnie rynkiem pierwszego wyboru – powiedział Roach w CNBC w piątek.
Jego zdaniem, najwięcej będzie można zarobić na akcjach chińskich spółek dostarczających dobra konsumpcyjne i usługi.
Odnosząc się do widocznej rozbieżności między słabą sytuacją makroekonomiczną Chin i mocno rosnącym do niedawna rynkiem akcji Roach powiedział, że ostatecznie wszystko sprowadza się do płynności. Bank centralny Chin przez ostatnie sześć miesięcy luzował politykę pieniężną, przypomina.
- USA, na przykład, jest w trakcie najgorszego powojennego ożywienia gospodarczego. Jednak rynek akcji wzrósł trzykrotnie od 2009 roku – powiedział Roach. - To są rynki napędzane płynnością a inwestorzy wierzą, że banki centralne wciąż będą aktywne i będą nadal napełniać wazę z ponczem – dodał.