Podobny system działa już w Aliorze: żeby otworzyć rachunek wystarczy połączyć się z bankiem za pośrednictwem wideo i razem z doradca wyplenić wniosek o otwarcie rachunku. Następnie trzeba pokazać dowód, przyłożyć do kamery, zeskanować, a potem zapolować do zdjęcia, które potem jest porównywane z kontrafektem na dokumencie. Kilka minut później rachunek jest gotowy.
BZ WBK idzie krok dalej. W sierpniu zacznie pilotaż zdalnej obsługi klienta za pośrednictwem wideo połączenia. Tak jak w Aliorze, po drugiej stronie kamery będzie siedzieć doradca banku, ale weryfikacją danych klienta zajmie się program biometryczny, który porówna wizerunek wnioskodawcy ze zdjęciem na dokumencie. To pierwszy w sektorze bankowym przypadek wykorzystania biometrii wizerunkowej do uwierzytelnienia klienta. Jak dotąd szeroko przez branżę stosowany jest odcisk palca jako sposób na wypłatę pieniędzy z bankomatu oraz patent zastępujący PIN przy logowaniu to aplikacji mobilnej.
Jak na razie nie słychać o wykorzystaniu kamery w telefonie w procesie autentykacji. Tydzień temu brytyjski bank TBS jako pierwszy na Wyspach i chyba a w Europie ogłosił, że użytkownicy nowych Samsungów będą mogli skorzystać z opcji skanera źrenicy oka do logowania do aplikacji banku.