Czytasz dzięki

Robot w cenie Porsche

Boston Dynamics sprawił, że marzenie o posiadaniu robota przypominającego domowego zwierzaka, staje się bardziej realne. Nie oznacza to, że jest dostępny dla każdego

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że już gdzieś widzieliście robota o nazwie Spot. Na pewno przemknął gdzieś w jakimś filmiku na Facebooku, poście na Instagramie czy wpisie na Twitterze. Produkt amerykańskiej firmy Boston Dynamics stał się celebrytą, bo przypomina napakowanego elektroniką dużego psa, ale nie zachowuje się jak tanie zabawki imitujące zwierzęta. Producent raczej nie narzeka na lifestyle’owe wzmianki, ale uparcie podkreśla, że Spot zaprojektowany został z myślą o tym, aby mógł pójść tam, gdzie nie dają sobie rady inne roboty i może być dowolnie skonfigurowany, żeby zwiekszyć wydajność i poziom bezpieczeństwa w różnych miejscach pracy. To taki inteligentny, mechaniczny robotnik czy raczej pomocnik robotników. Klienci mogą już go kupować poprzez stronę Boston Dynamics — przy okazji jest to debiut firmy w sprzedaży online. Jak to zwykle bywa w przypadku takich newsów, także tutaj jest kilka gwiazdek czy uzupełnień po „ale”.

Spot nie jest jedynym produktem Boston Dynamics. Spółka ma w
portfolio różne prototypy, np. przypominających ludzi Atlasa czy Petmana i
wyglądających jak zwierzęta BigDoga czy Wildcata.
Zobacz więcej

ZWINNE I SZYBKIE ROBOTY:

Spot nie jest jedynym produktem Boston Dynamics. Spółka ma w portfolio różne prototypy, np. przypominających ludzi Atlasa czy Petmana i wyglądających jak zwierzęta BigDoga czy Wildcata. Fot. ARC

Boston Dynamics rzeczywiście ruszył z szeroką sprzedażą Spota, ale jest to sprzęt do użytku komercyjnego i przemysłowego i obecnie mogą go nabyć tylko firmy z USA. Boston Dynamics nadal będzie jednak wynajmował roboty klientom na wybranych rynkach międzynarodowych w ramach programu Early Adopter. Nie jest to też propozycja dla każdego, bo zakup Spota wiąże się z koniecznością wydania 74,5 tys. USD, czyli w przeliczeniu na polską walutę około 300 tys. zł. Dla porównania: mniej trzeba zapłacić za nowe porsche macan, czyli popularnego SUV-a niemieckiej marki. Oczywiście w salonie, a nie na rynku wtórnym. Do tego można dokupić różnego rodzaju czujniki, kamery, porty i dodatkowe ładowarki czy baterie. Gdyby wszystko włożyć do koszyka, to okaże się, że trzeba wyłożyć co najmniej drugie tyle. Na razie upubliczniono tylko cennik wersji Explorer, w przypadku Enterprise i Academic trzeba się skontaktować z działem sprzedaży.

Do tej pory Spot był dostępny tylko w krótkoterminowym najmie. Boston Dynamics ujawnił, że przekazał w ramach tego programu ponad 150 robotów, które były wykorzystywane w różnych środowiskach, w tym w elektrowniach, wycofanych z eksploatacji obiektach jądrowych, halach produkcyjnych, placach budowy i laboratoriach badawczych. Na początku roku informowaliśmy, że jedną z firm, które „zatrudniły” amerykańskiego robota, jest norweska spółka Aker BP. Spot ma w tym roku patrolować statki służące do wydobycia ropy i gazu, które znajdują się na złożu Skarv na Morzu Północnym. Sprawdzana jest jego zdolność do przeprowadzania inspekcji, odnajdywania wycieku węglowodorów, zbierania danych i generowania raportów.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Roboty nigdy się nie męczą i mają większe zdolności dostosowania oraz gromadzenia danych — mówił Kjetel Digre, wiceszef Aker BP ds. operacyjnych.

Z robota korzystała też branża kreatywna, i to właśnie ona go spopularyzowała. Spot tańczył na scenie i zabawiał gości w parkach rozrywki. Znalazł też zastosowanie w czasie pandemii. Przechadzał się po terenie miejskiego parku Bishan-Ang Mo Kio w Singapurze i przypominał ludziom, żeby utrzymywali odpowiedni dystans społeczny. Korzystał z łagodnego kobiecego głosu i wypowiadał się po angielsku.

— Spędziliśmy dziesięciolecia na tworzeniu i ulepszaniu robotów o zaawansowanej mobilności, zręczności i inteligencji, ponieważ uważamy, że zwinne roboty mogą rozwiązać wiele rzeczywistych problemów — mówi Marc Raibert, prezes i założyciel Boston Dynamics.

Spółka założona została w Massachusetts na początku lat 90. poprzedniego wieku i ma bogatą, choć także burzliwą historię. W latach 2013-17 wchodziła w skład dosyć tajemniczego centrum badań Google X, co rozpalało umysły futurystów, ale internetowy gigant w końcu pozbył się udziałów. Nabywcą okazał się SoftBank, japoński gigant branży nowych technologii, który zapłacił za nią 100 mln USD. Masayoshi Son, założyciel i prezes SoftBanku, jest znanym zwolennikiem robotyzacji. Od lat przekonuje, że trendy demograficzne przemawiają za coraz większą rolą robotów w codziennym życiu ludzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane