Każda branża stawia przed firmami dostarczającymi rozwiązania automatyki inne wyzwania.
Niewiele jest systemów uniwersalnych. Przeważają te, które dopasowuje się ściśle do potrzeb danej firmy.
Elektrociepłownia Gorzów jest producentem ciepła i energii elektrycznej. W celu utrzymania parametrów jakościowych i kontroli procesu produkcji wdrożyła system wizualizacji regulacji i sterowania. Wprowadzanie tego typu rozwiązań w elektrociepłowniach ma uzasadnienie ekonomiczne.
Serwer archiwizujący wypiera sprzęt analogowy, a ograniczenie zastosowania aparatury przekaźnikowo-stycznikowej poprawia bezpieczeństwo całej instalacji. Zastosowany w Gorzowie system opiera się na komunikacji Ethernet, sieci przemysłowej i biurowej. Prace nad budową rozpoczęto w 2001 r. i dzięki możliwości swobodnego rozwoju systemu wizualizacji zastosowanego w Gorzowie, do systemu przyłącza się kolejne obszary działalności produkcyjnej i handlowej. Raz na dobę system dokonuje odczytów i synchronizacji 17 liczników energii elektrycznej.
Transport kontrolowany
Komfort i bezpieczeństwo użytkownika nowoczesnego budynku zależy dziś od dobrze dobranego systemu zarządzania takim obiektem. Człowiek już nie jest w stanie zapanować nad olbrzymią liczbą danych przekazywanych stale przez poszczególne instalacje i urządzenia.
Zintegrowany system zarządzania budynkiem (BMS od angielskiego building management system), wprowadzony w Porcie Lotniczym Wrocław, służy do integracji informacji pochodzących z różnych części lotniska. BMS składa się z części strzegącej bezpieczeństwa (sygnalizacja pożaru i włamań, kontrola pracy centrali i telewizja dozorowa) i technicznej (elektroenergetyka, klimatyzacja i wentylacja). Stacja komunikacyjna i trzy stacje wizualizacji danych pozwalają na odpowiedni przepływ informacji.
Dzięki systemowi obsługa może obserwować i interpretować napływające dane, szybko identyfikować źródła sytuacji awaryjnych i sprawnie na nie reagować. Wszystkie zdarzenia i dane są archiwizowane i raportowane.
Nie tak prosto od krowy
Firma Arla produkuje rocznie ponad 7 mld litrów mleka. Czas jego dostarczenia od producenta na półki sklepowe nie przekracza 12 godzin. Każdy najdrobniejszy nawet przestój opóźnia proces i naraża producenta na straty. Arla zdecydowała się na automatyzację w 1998 r. Cztery lata później przy okazji modernizacji wszystkich należących do koncernu mleczarni, w 26 krajach świata, zaktualizowano też oprogramowanie. Wykorzystywany wcześniej system sterowania Pascon (służył 25 lat!) zastąpiono rozwiązaniem InTrack, w skład którego wchodzą: przemysłowa baza danych, aplikacja umożliwiająca śledzenie przebiegu produkcji i oprogramowanie wizualizacyjne. System służy do śledzenia przebiegu procesu produkcji, udostępnia raporty dotyczące etapu czyszczenia mleka i napełniania nim opakowań.
— Raportowanie i śledzenie procesu produkcji chroni nas przed przykrymi wypadkami, jak np. przepełnienie zbiornika, które prowadzi przecież do utraty surowca — twierdzi Erik Veslov, kierownik produkcji w jednej z mleczarni Arla.
