RockTron odkłada wielką inwestycję

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2011-04-03 16:46

Brytyjska firma 1,5 roku szukała partnera. Na próżno. Z grantu trzeba zrezygnować. Fabryk za 315 mln zł nie będzie

Innowatorom zawsze ciężko się przebić. Doświadczyła tego spółka RockTron. Ponad 20 lat zajęło twórcom technologii przerabiania popiołu lotnego na ekologiczne minerały zdobycie funduszy na budowę pierwszej dużej fabryki. Jednak od kilku lat firma zdobywa coraz większe uznanie na całym świecie. I postanowiła wejść do Polski.

— Polska jest idealnym miejscem dla naszej działalności na całą Europę. Lokalizacja w centrum Europy, dostęp do surowca, którego wystarczyłoby nam na sto lat, zapotrzebowanie na firmy tworzące zaawansowane technologicznie miejsca pracy — to wszystko spowodowało, że zdecydowaliśmy się zbudować fabryki nad Wisłą — opowiada Stuart Connon, dyrektor rozwoju RockTronu.

Choć jeden biznesmen…
W październiku 2010 r. RockTron złożył wniosek o dofinansowanie w ramach programu wspierającego inwestycje o dużym znaczeniu dla gospodarki. Trzy tygodnie temu Ministerstwo Gospodarki (MG) ogłosiło listę firm, których projekty zdecydowało się wesprzeć. Znalazł się tam RockTron. MG postanowiło przyznać firmie 77,6 mln zł, co stanowiło 24,5 proc. wartości inwestycji. Oznacza to, że Brytyjczycy przy udziale polskiego partnera byli gotowi zainwestować 316 mln zł! Z informacji "PB" wynika, że w grę wchodziły trzy fabryki przetwarzające popiół lotny na ekologiczne minerały wykorzystywane przy produkcji m.in. farb, plastików i gumy.

— 21 marca poinformowaliśmy Ministerstwo Gospodarki, że musimy zrezygnować z grantu — mówi Stuart Connon.

Jak to możliwe?

— Grant nie był najistotniejszym elementem powodzenia inwestycji. Najważniejsi są dla nas partnerzy — dostawcy popiołów i odbiorcy naszych minerałów. Przez półtora roku odbyliśmy wiele rozmów, sprawdziliśmy możliwe lokalizacje, mieliśmy spotkania z elektrowniami, producentami cementu, firmami chemicznymi, bankami, potencjalnymi inwestorami. To ogromne rozczarowanie, ale nie udało nam się znaleźć w Polsce partnera znającego realia polskiego rynku i gotowego z nami współpracować — przyznaje Stuart Connon.

Aby biznes wypalił, wystarczy jeden przedsiębiorca, który spowoduje, że przemysł uwierzy w produkty RockTronau.

Świat ich chce
W innych częściach świata biznes idzie mniej opornie.

— W Rosji podpisaliśmy pół roku temu umowę na realizację dwóch projektów: pod Moskwą i Rostockiem. Przeprowadziliśmy już wszystkie analizy, nasi partnerzy dopinają szczegóły finansowania, zakupiono tereny pod budowę obiektów. Jest to okres sprzyjający rozwojowi firmy z powodu zbliżającego się w 2018 r. mundialu. Jesteśmy przekonani, że skorzystamy z koniunktury związanej z budową infrastruktury — twierdzi Stuart Connon.

Budowa fabryk ma ruszyć w ciągu 9-12 miesięcy.

— W Malezji rozmawiamy z czterema elektrowniami produkującymi popiół, mamy kilku partnerów finansowych, w październiku 2010 r. podpisaliśmy list intencyjny z rządem Malezji na budowę trzech fabryk: na północy, południu i w centrum kraju — mówi przedstawiciel RockTronu.

Zaawansowane są też przygotowania do wejścia na rynek amerykański.

— Trwają rozmowy w dwóch stanach: Pensylwanii i Karolinie Północnej. W ciągu ostatnich dwóch lat RockTron współpracował z amerykańskim producentem opon przy testach nad gumowymi komponentami z ekominerałami firmy. Wyniki są tak obiecujące, że wyprodukowano serie opon do dalszych testów drogowych — mówi Stuart Connon.

Wciąż o nas myślą
RockTron wciąż jeszcze nie zrezygnował z Polski.

— Mamy zamówienia na produkcję ekominerałów dla wielu międzynarodowych firm, włącznie z Fordem. Jeżeli nie uda nam się w Polsce, wybudujemy kolejną fabrykę w Wielkiej Brytanii, aby zrealizować te zamówienia. Ale wciąż uważamy Polskę za świetne miejsce i mamy nadzieję, że uda nam się tu zainwestować — podkreśla Stuart Connon.

— Bardzo mnie to dziwi, bo Polacy są ekspansywnym narodem. BDR Thermea, grupa, do której należymy, wprowadza nowe produkty, w których zastępuje tradycyjne materiały, np. stal, której ceny ulegają wahaniom, innymi tworzywami. Na miejsce kotła z brązu wchodzi kocioł z kompozytów. Albo zamiast obudowy z blach stalowych wprowadzamy usztywnioną izolację, która pełni także funkcję obudowy. Jestem też pewien, że już wkrótce nie będziemy rozpatrywać przedsięwzięć w kontekście opłacalności i rachunku ekonomicznego. Światu grozi katastrofa ekologiczna, nie możemy sobie pozwolić na tak duży wzrost emisji CO2. Dlatego już wkrótce, jeśli jakiś projekt będzie mógł przyczynić się do redukcji emisji dwutlenku węgla, to będzie realizowany, nawet, jeśli miałby być droższy — uważa Kazimierz Gołecki, prezes firmy De Dietrich Technika Grzewcza.

— Wielka szkoda, że nie dojdzie do inwestycji RockTronu. Ten projekt został oceniony najwyżej spośród 11 inwestycji, którym MG przyznało wsparcie w ostatnim rozdaniu. Był to najbardziej innowacyjny projekt. Szkoda, że choć urzędnicy stanęli na wysokości zadania, biznes okazał się zbyt mało dynamiczny. Przecież inwestycje RockTronu to była szansa dla elektrowni na pozbycie się hałd — komentuje Michał Gwizda, partner w firmie doradczej Accreo.

Technologie

Nagroda za wkład w inżynierię chemiczną
W 2009 r. RockTron otrzymał złoty medal Dona Nicklina za wkład w rozwój inżynierii chemicznej przyznany przez Instytut Inżynierów Chemicznych w Londynie, organizację zrzeszającą 30 tys. specjalistów ze 120 krajów. Firma współpracuje z koncernem Ford i producentami tworzyw. Pierwsze testy dowodzą, że materiały zawierające ekominerały są mniej podatne na uszkodzenia i lżejsze (o 20 proc). Proces ich produkcji nie pozostawia śladu węglowego, a więc zmniejsza emisję CO2 o 50 proc. W tym roku The Greek Tile Company rozpocznie produkcję dachówek zawierających 25 proc. materiału firmy. Dwie firmy z USA są zainteresowane technologią.

300

Nawet tyle osób mógłby zatrudnić RockTron w Polsce w trzech zakładach, które zaplanował. W jednej fabryce pracuje 50-100 osób.

Historia

Długa droga do uznania technologii
Technologia wytrącenia popiołu lotnego została opracowana przez Philipa Michaela, dyrektora RockTronu, w 1986 r. Trzy lata później została zbudowana pierwsza fabryka brytyjskiej firmy w Niemczech, a w 1992 r. —pierwszy pilotażowy zakład w Wielkiej Brytanii w Fiddler’s Ferry. Jednak zainteresowania produktami RockTronu w Europie nie było. W 2002 r. pęknięcie bańki internetowej spowodowało, że firma nie weszła na londyński rynek AIM. Dopiero w 2007 r. firma Scottish and Southern Energy doceniła potencjał RockTronu i zainwestowała 30 mln GBP w pokazową fabrykę w Yorkshire oraz rozbudowę zakładu w Fiddler’s Ferry.