Rodamco Europe, fundusz inwestycyjny z Holandii, zamierza wydać w Cefta 800 mln EUR na nowe inwestycje. Połowa zarezerwowana jest na podpisane umowy. Reszta — „do wzięcia”. Polska ma duże szanse.
Holenderska firma, Rodamco Europe, inwestująca głównie w centra handlowe (80 proc. portfela inwestycyjnego) i zarządzająca nimi, wydała już w Polsce, Czechach i na Węgrzech około 350 mln EUR (ponad 1,5 mld zł) i nadal zamierza tu inwestować.
— Plany spółki zakładają, że inwestycje w tym regionie sięgną 10 proc. wartości naszych aktywów. Oznacza to, że chcemy ulokować w centrach handlowych ponad 1 mld EUR. W tej chwili wydaliśmy kwotę odpowiadającą 3 proc. naszych aktywów oraz, na mocy podpisanych już porozumień z deweloperami, zarezerwowaliśmy kolejne 3 proc., czyli 350 mln EUR, na inwestycje w powstające centra handlowe, także w budowane w Warszawie Złote Tarasy. Chcemy w nich objąć 50 proc. udziałów. Z założonej kwoty pozostało nam jeszcze około 450 mln EUR. Szukamy ciekawych ofert — informuje Maarten J. Hulshoff, prezes i dyrektor zarządzający Rodamco Europe.
Potwierdzeniem zainteresowania Polską jest otwarcie pod koniec ubiegłego tygodnia biura dla potrzeb krajowej filii Rodamco Europe.
— Nie mówimy, że już jutro rozpoczniemy kolejne inwestycje, ale jesteśmy zainteresowani co najmniej kilkoma miastami: Warszawą, Krakowem, Wrocławiem, Poznaniem. Nie wykluczamy też Gdańska i przyglądamy się aglomeracji katowickiej. W tej chwili bardziej interesuje nas zbadanie potencjału tych miast, niż konkretne inwestycje. Atrakcyjnych dla nas centrów, znajdujących się w śródmieściu, jeszcze tam nie ma. Jednak uważamy, że musimy trzymać rękę na pulsie, aby wiedzieć kiedy zacząć działać — deklaruje Maarten J. Hulshoff.
Przedstawicieli Rodamco Europe nie zniechęca do inwestowania trudna sytuacja gospodarcza Polski.
— Polska to bardzo duży rynek zbytu (40 mln klientów), z dobrymi perspektywami na przyszłość, związanymi m.in. z przystąpieniem do UE. Kryzys zaczyna się i kończy, ale ludzie nawet w trudnej sytuacji muszą kupić jedzenie czy odzież. W pierwszej kolejności rezygnują z zakupu dóbr trwałych, samochodów, mebli, nieruchomości czy wojaży zagranicznych. Nabycie tego, co oferujemy, ograniczane jest na końcu. Dodatkowo nasze centra handlowe znajdują się w najlepszej lokalizacji w mieście — w centrum. Odpływ klientów zawsze jest w nich najmniejszy i następuje w ostatniej kolejności — wyjaśnia Maarten J. Hulshoff.
Zdaniem prezesa Rodamco Europe, środki, które pozostały do zainwestowania, nie zostaną podzielone równo między trzy kraje Cefta. Mało tego, może zaistnieć taka sytuacja, że jeden z nich przejmie większość kapitału.
— Decyzję, gdzie wydamy pieniądze, podejmiemy analizując sukces obecnych inwestycji, stabilność danej gospodarki oraz oceniając poziom atrakcyjności nowych propozycji deweloperów. Jak oceniam szanse Polski na zajęcie pozycji lidera? Cóż, jest jeszcze czwarty czynnik, niezmiernie istotny przy podejmowaniu tego typu decyzji — wielkość rynku zbytu — podkreśla Maarten J. Hulshoff.