Rodzina na swoim doczeka się zastępstwa

MCH
opublikowano: 12-06-2012, 00:00

Od przyszłego roku ma ruszyć innowacyjny program wsparcia energooszczędnego budownictwa, którego pula wyniesie 300 mln zł.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚGiW) chce dotować budowę mieszkań i domów energooszczędnych. O dofinansowanie będą mogły się ubiegać osoby fizyczne budujące lub kupujące od deweloperów domy jednorodzinne bądź mieszkania w domach wielorodzinnych. NFOŚiGW szacuje, że program obejmie 16 tys. domów i mieszkań, które powstaną w latach 2013-18. Nowy program wsparcia energooszczędnego budownictwa może okazać się szansą dla banków, które po wygaśnięciu

Rodziny na swoim będą szukać zastępstwa dla rządowego programu. Wśród największych korzyści wynikających z pomysłu Funduszu Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich, wymienia długookresowy i stabilny przychód dla banku udzielającego energooszczędnego kredytu hipotecznego.

— W aktywach bankowych takie pożyczki stanowią bardzo stabilną pozycję. Są obarczone ryzykiem, jak każdy kredyt, ale w przypadku tego programu ryzyko jest mniejsze przez to, że po pierwsze, dom ma większą wartość, a po drugie, podlega jeszcze pewnej kontroli technicznej — mówi Mieczysław Groszek.

Banki tradycyjnie będą kontrolowały wydatkowanie kredytu i czuwały nad prawidłową realizacją projektu. Natomiast Narodowy Fundusz gwarantuje, że ostateczny efekt budowy energooszczędnego domu będzie nadzorowany przez inżynierów i specjalistów z branży. Jak podkreśla Mieczysław Groszek, bankowcy liczą na to, że zmniejszenie ryzyka i podniesienie wartości nieruchomości będzie wpływało na większe zabezpieczenie udzielonego kredytu.

— Szacujemy, że dotacja pobudzi popyt około dziesięciokrotnie wyższy niż jej wartość, czyli 300 mln zł. Oznacza to, że w ciągu trwania programu będzie można udzielić około 3 mld zł kredytów — wylicza przedstawiciel ZBP.

Nowy instrument nie tylko ożywi rynek kredytów hipotecznych w sektorze bankowym, ale również może dać impuls do rozwoju branży budowlanej.

— To jedna z nielicznych branż, która pobudza inne działy gospodarki. To nie jest tylko firma budowlana, która otrzymuje określone zlecenia, ale to także producent i sprzedawca materiałów budowlanych, to są branże wspierające, wyposażeniowe i architekci. Całe to grono dostaje nowe zlecenia, co pozwala przeciwdziałać spowolnieniu, które obserwujemy w branży — uważa Mieczysław Groszek.

300 mln zł Tyle pieniędzy chce przeznaczyć NFOŚGiW na wsparcie energoszczędnego budownictwa w latach 2013-18.

OKIEM EKSPERTA

Dla tych, co sami budują

KRZYSZTOF FODER

menedżer ds. sprzedaży w Bouygues Immobilier Polska

Budownictwo energooszczędne to z pewnością kierunek, w jakim powoli, ale konsekwentnie zmierza branża budowlana na całym świecie. Niestety, powszechne stosowanie takich rozwiązań spowalnia kryzys. Kiedy pytaliśmy naszych klientów o to, co skłania ich do zakupu domu lub mieszkania, jako najmniej istotne kryterium wskazali zastosowanie technologii energooszczędnych. Polski rynek jest rynkiem ceny i lokalizacji. Myślę, że głównymi beneficjentami programu będą klienci, którzy sami budują domy jednorodzinne. Inicjatywa jest godna uznania, choć branża deweloperska i klienci, którzy chcą się stać właścicielami wymarzonego domu albo mieszkania, oczekują od państwa przede wszystkim wsparcia w pozyskaniu tańszego finansowania na zakup lokalu. Takiego, jakim był wygasający program Rodzina na swoim, który znacząco wpłynął na liczbę sprzedanych mieszkań. Nowe rozwiązania będą jednak miały marginalny wpływ na pobudzenie sprzedaży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu