Rodzina TVN rodzi się na nowo

Po trzech latach perturbacji właściciele mediowej grupy mają precyzyjny obraz jej kształtu za trzy lata. Chcą wrócić do najwyższej formy

W siedzibie ITI spory ruch — zniknął fitness, wyprowadza się Onet i przemeblowuje ITI, w ich miejsce wprowadzają się pracownicy TVN wcześniej porozrzucani po innych lokalizacjach. A gdzie będzie siedziba platformy nazywanej roboczo „nC+”?

— To dobre pytanie — mówi wymijająco Markus Tellenbach, prezes grupy TVN i platformy, która jest joint venture „n”-ki i Cyfry Plus. Markus Tellenbach słynie z tego, że w każdej sytuacji zachowuje kamienną twarz. To on, a nie Piotr Walter, ma przeprowadzić TVN przez najtrudniejszy w historii koncernu okres, firmując transformację TVN z firmy rodzinnej w korporację.

Po śmierci Jana Wejcherta, który był motorem napędowym firmy, po miesiącach wewnętrznych sporów, przetasowań właścicielskich i menedżerskich, TVN rodzi się na nowo. Ma przed sobą nie lada wyzwanie, bo jest teraz ułamkiem dawnej potęgi, a kontrowersyjnymi decyzjami zraził inwestorów finansowych.

Orange zostanie, Play — nie wiadomo

Największą zagadką fuzji jest współpraca z operatorami telekomunikacyjnymi — konieczna dla platformy w czasach, gdy każdy ma już w ofercie wszystko — od telewizji poprzez internet po telefon. „n”-ka współpracuje z grupą Orange, a Canal+ Cyfrowy podpisał niedawno umowę z operatorem sieci Play.

Wydaje się, że umowa z Orange jest dla nowej platformy zbyt lukratywna, by mogła z niej zrezygnować — jedna trzecia pozyskanych klientów „n”-ki brutto to abonenci Orange. Play daje Canal+ Cyfrowemu bezprzewodowy internet i sieć dystrybucji.

— Umowa z Orange pozwala nam na połączenie oferty telewizyjnej z szerokopasmowym internetem, co jest korzystne dla klientów. Nie rezygnujemy z niej. Czy będziemy mieć bezprzewodowy internet od Playa w ofercie wiosną? Tego nie wiem — mówi Markus Tellenbach.

Ale akcjonariusze dostali lekcję pokory i wyciągnęli z niej wnioski. Mają precyzyjny biznesplan rozpisany na najbliższe lata. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży Onetu pozwolą zrzucić balast wysokiego zadłużenia, dzięki nowej strategii TVN zabłyśnie w internecie i nowych technologiach.

I wreszcie — fuzja Canal+ z „n”-ką stworzy silną, wysoko rentowną przeciwwagę dla Polsatu Cyfrowego. — Celujemy w 3 mln klientów, bo taki jest potencjał dla usług płatnej telewizji w standardzie premium. Mam nadzieję, że uda się osiągnąć ten cel w ciągu trzech lat — mówi Markus Tellenbach.

Więcej za tyle samo

Teraz obie platformy mają około 2,4 mln klientów. Muszą zmierzyć się ze stagnacją na rynku płatnej telewizji, zagrożeniem ze strony naziemnej telewizji cyfrowej. nC+ ma pomóc nowa, połączona oferta, która pojawi się dopiero wiosną. Platformy będą dosprzedawały wzajemnie klientom kanały premium, których nie ma w ofercie drugiej strony. Przynajmniej na początku.

— Klient dostanie więcej kanałów w podobnej cenie. Zamiast jednego kanału sportowego czy filmowego w pakiecie dostanie dwa. Pozwoli nam to lepiej powalczyć z operatorami kablowymi czy Cyfrowym Polsatem — mówi Markus Tellenbach.

Realizacja tej koncepcji pomoże nowej platformie utrzymać dotychczasowych klientów, ale zwiększa koszty programowe. Platforma chce je ciąć, rezygnując m.in. z kanałów, które nie cieszą się zainteresowaniem — ich liczba spadnie co najmniej o 10 proc.

— Fuzja daje nam ogromne możliwości cięcia kosztów. W trzecim roku od połączenia zaoszczędzimy 300 mln zł, co przełoży się na ponad 500 mln zł zysku EBITDA (wzrost z 200 mln zł dla połączonych platform na koniec 2011 r.) — mówi Markus Tellenbach. Cięcia będą bolały. Nie bez kozery wielu pracowników „n”-ki i „C+” już rozgląda się za nową pracą.

— Obie platformy zatrudniają w sumie około 900 osób. Za trzy lata może ich być o 20 proc. mniej — mówi Markus Tellenbach.

Zarząd nowej platformy będzie ciął wszędzie — od administracji, kosztów wynajmu transponderów, infrastruktury po call-centers. W kolejnym etapie przyjdzie pewnie czas na IT, sprzedaż czy obsługę klienta, choć tu na początku platforma może nawet zainwestować w zwiększenie zatrudnienia, by wspomóc proces fuzji. Pod nóż pójdzie też sieć sprzedaży, licząca w sumie 2 tys. punktów. To za dużo, zwłaszcza że coraz mocniej rozwija się sprzedaż przez internet. — Wystarczy 1 tys. punktów sprzedaży — mówi Markus Tellenbach.

Więcej produkcji i multiplatforma

Fuzja pozwoli też na lepsze wykorzystanie kontentu telewizyjnego.

— Osiągniemy masę krytyczną pozwalającą nam na zwiększenie produkcji własnej w ramach platformy. Nowe produkcje programowe pozwolą przyciągnąć klientów. Jest jeszcze duże pole do popisu — zaczynając od informacji sportowych poprzez gotowanie, modę po ezoterykę. Płatna telewizja daje ogromne możliwości produkcyjne,czego przykładem jest HBO — mówi Markus Tellenbach.

Pełna integracja obu platform, łącznie z migracją systemów IT, zajmie co najmniej 12 miesięcy. Dwa lata są potrzebne, by dopracować platformę, pozwalającą na udostępnienia produkcji telewizyjnej na wszystkie ekrany.

— Przygotujemy platformę, która udostępni klientom usługę telewizji linerarnej i na żądanie. Za 50-60 zł klient będzie miał dostęp do około 60 kanałów oraz serwisów premium w telewizji, na smartfonie i tablecie. Chcemy być silnie obecni w segmencie online — mówi Markus Tellenbach.

OKIEM EKSPERTA

Cyfrowy wejdzie do gry

PIOTR JANIK

analityk KBC Securities

Spodziewam się ciekawej rozgrywki o widza, w której to Cyfrowy Polsat będzie rozdawał karty. nC+ może być zmuszona do selektywnych obniżek pakietów, by bronić bazy subskrypcyjnej przed zakusami Cyfrowego Polsatu. Platforma Dominika Libickiego zapewne wyjdzie do klientów połączonej platformy z ciekawą ofertą dzień po tym, jak dostaną oni informację, że mogą zrezygnować z dotychczasowego dostawcy w związku z fuzją. A Cyfrowy Polsat ma niższe przychody na abonenta, więc atrakcyjna dla klienta oferta nie odbije się negatywnie na jego wynikach finansowych. Spodziewam się, że ARPU obu platform będzie się zbliżało — dziś średnie ARPU to różnica około 15zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu