Czytasz dzięki

Rodzinny charakter firmy atutem na każde czasy

  • DI
opublikowano: 24-05-2020, 22:00

W czasach kryzysu znaczna część klientów zwraca się ku gospodarczemu patriotyzmowi.

Fundacja Firmy Rodzinne przeprowadziła badanie opinii dotyczące rozpoznawalności polskich rodzinnych marek. Marek, a nie przedsiębiorstw — bo są wśród nich marki o rodzinnym rodowodzie, które nie należą już (czasem nawet od dawna) do konkretnej rodziny lub rodzin. Najbardziej rozpoznawalnymi okazały się Grycan, Black Red White oraz Solaris. Tuż za nimi uplasowały się Komputronik, Koral i Wedel, a w pierwszej dziesiątce znalazły się też Kania, Olewnik, Tarczyński i Ziaja. Co istotne — ankietowani sami z pamięci wymieniali marki, spontanicznie, bez podpowiedzi w postaci listy nazw, które należy rozpoznać.

— Dla 57 proc. Polaków informacja, że dany produkt lub usługa pochodzą od firmy rodzinnej, jest wyraźną zachętą do zakupu. A zatem w interesie samych przedsiębiorców jest pokazanie swojej rodzinności — mówi Konrad Bugiera, ekspert ds. PR i komunikacji.

Warto zwrócić uwagę, że firmy, które kupiły spółki od polskich rodzinnych przedsiębiorców, nie odcinają się od rodzinnegorodowodu ich marek, wręcz przeciwnie — uważają, że to kapitał mający dużą wartość historyczną i wizerunkową, choć trudny do wyceny. Teraz to szczególnie ważna cecha, bo od decyzji zakupowych klientów często będzie zależało być albo nie być wielu przedsiębiorstw. Polskie firmy rodzinne — często bez zaplecza, jakie mają ich zachodni konkurenci, w tym międzynarodowe korporacje — potrzebują teraz wsparcia klientów.

— W efekcie rozkręcającego się właśnie kryzysu Polacy w najbliższych miesiącach zarobią znacząco mniej niż w ostatnich latach, więc tym bardziej rozważnie będą podejmowaćdecyzje o tym, gdzie i u kogo wydadzą pieniądze — mówi Konrad Bugiera.

Przedsiębiorcy prowadzący firmy rodzinne zwracają uwagę, że były one zakładane na dłużej i są prowadzone w perspektywie długofalowej.

— To przedsiębiorczość na pokolenia. Tak długa perspektywa ma ogromny wpływ na sposób myślenia, ocenę ryzyka i odwagę podejmowania trudnych decyzji, nie tylko dla siebie, ale i dla współpracowników, dostawców, klientów. Szanujmy przedsiębiorców rodzinnych, bo swoim życiem i pracą pokazują, jak bardzo są zdeterminowani, by przetrwać, szczególnie dzisiaj, i by utrzymać naszą gospodarkę — mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne i współwłaścicielka firmy rodzinnej z branży obróbki metali.

Zwraca uwagę, że elementy tarczy antykryzysowej — zwolnienie z ZUS, dotacje, pożyczki, świadczenia postojowe — są ważne, natomiast nie wystarczą do tego, aby wiele polskich firm w dłuższym czasie się utrzymało. Przetrwanie może zapewnić im przede wszystkim sprzedaż produktów i usług. Nawet najlepszy program pomocowy nie zastąpi przychodów z tego źródła.

— Wszystko mija, COVID też. Ważne jest, abyśmy mieli komu sprzedawać i od kogo kupować, utrzymując funkcjonowanie naszych firm. Wszyscy powinni zdawać sobie sprawę, że większość przychodów ze sprzedaży jest przeznaczana na najważniejsze koszty — głównie wynagrodzenia, od których odprowadzane są podatki, a to z nich państwo utrzymuje m.in. służbę zdrowia, przedszkola, szkoły, wypłaty emerytur, opiekę społeczną, straż pożarną, budżety miast i gmin… Można jeszcze długo wymieniać. Widać, jak wiele zależy od przedsiębiorców. Na podstawie tego przykładu proszę samemu zdecydować, czy warto wspierać nasze rodzime firmy — podkreśla Katarzyna Gierczak-Grupińska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane