Rok rekordów Kruka

opublikowano: 10-03-2019, 22:00

W ubiegłym roku windykator zarobił najwięcej w dwudziestoletniej historii. Spółka ma apetyt na znacznie więcej.

Grupa Kruk pochwaliła się wynikami finansowymi za 2018 r. Wrocławski windykator osiągnął 330 mln zł zysku netto, czyli 12 proc. więcej niż rok wcześniej i zarazem najwięcej w historii spółki. To niejedyny rekord. EBITDA gotówkowa (wynik EBITDA powiększony o spłaty na pakietach własnych i pomniejszony o przychody z windykacji pakietów własnych) wzrosła o 20 proc. r/r i wyniosła ponad miliard zł. Spłaty z portfeli własnych wyniosły 1,6 mld zł (wzrost o 15 proc. r/r). Najwięcej spłat pochodziło z rynku polskiego (49 proc.), rumuńskiego (33 proc.) i włoskiego (8 proc.). Z kolei inwestycje w portfele wierzytelności wyniosły blisko 1,4 mld przy ich wartości nominalnej 8,9 mld zł. Najwięcej windykator zainwestował na rynku rodzimym — 45 proc. Dalej plasują się Hiszpania (22 proc.), Włochy (19 proc.) i Rumunia (11 proc.). Spółka zwiększyła łączną wartość linii kredytowych do 2 mld zł na koniec zeszłego roku, wyemitowała dwie serie obligacji o łącznej wartości 65 mln zł, a także wykupiła pięć serii o łącznej wartości 115 mln zł. Na początku 2019 r. Kruk wyemitował też jedną serię obligacji publicznych o wartości nominalnej 25 mln zł.

— Chcemy osiągnąć 700 mln zł zysku netto w 2024 r. przy zachowaniu konserwatywnego poziomu zadłużenia i możliwości wypłaty dywidendy. Stoją przed nami wyzwania: umocnienie pozycji lidera w Polsce i Rumunii, osiągnięcie pełnych zdolności operacyjnych we Włoszech i Hiszpanii, rozbudowa dostępu do elastycznego finansowania — mówi Piotr Krupa, prezes Kruka.

Choć giełdowa spółka opublikowała dobre wyniki finansowe za ubiegły rok, jej kurs zaczerwienił się w trakcie piątkowej sesji.

— Kruk w zeszłym roku dokonał odpisów rezerw spowodowanych gorszymi spłatami długów we Włoszech. Analogicznej operacji dokonał na koniec ubiegłego roku. Zarówno wtedy, jak i teraz zarząd spółki tłumaczy, że wciąż uczy się tamtego rynku. Drugim czynnikiem, który rzutuje na cenę akcji, jest ryzyko związane z obecnością Kruka w Rumunii. Tamtejszy parlament przyjął ustawę, która wprowadza tzw. prawo podwójnej ceny. W praktyce oznacza to, że windykator nie będzie mógł zarobić więcej niż dwukrotność ceny, jaką zapłacił za wierzytelność. Ustawa została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Zarząd Kruka uspokaja, że nowe prawo nie dotyczyłoby portfeli kupionych przed jego przyjęciem — tłumaczy Adam Zajler, analityk Domu Maklerskiego Millennium.

W przyszłym roku Kruk spodziewa się przynajmniej 10-proc. wzrostu skonsolidowanego zysku netto. Natomiast 370 mln zł dodatkowego zysku, który spółka zamierza osiągnąć do 2024 r., w większości będzie pochodzić z poprawy rentowności portfeli nabytych na rynku włoskim i hiszpańskim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy