Rokita: budżet UE - zły, ale gratuluję premierowi

Polska Agencja Prasowa SA
28-12-2005, 11:31

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Jan Rokita powiedział w środę w Sejmie, że budżet Unii Europejskiej na lata 2007-13 jest "niewątpliwie zły". Polityk pozytywnie ocenił natomiast zachowanie premiera Kazimierza Marcinkiewicza podczas grudniowego szczytu w Brukseli i złożył mu gratulacje w imieniu swojego klubu.

Wiceszef Platformy Obywatelskiej Jan Rokita powiedział w środę w Sejmie, że budżet Unii Europejskiej na lata 2007-13 jest "niewątpliwie zły". Polityk pozytywnie ocenił natomiast zachowanie premiera Kazimierza Marcinkiewicza podczas grudniowego szczytu w Brukseli i złożył mu gratulacje w imieniu swojego klubu.

    "To jest budżet bez wątpienia zły, zbyt skąpy i nie pozwala na osiągnięcie tych wszystkich ambitnych celów Wspólnoty, które my - marząc o wejściu do Unii Europejskiej stawialiśmy - i stawiamy nadal przed Unią" - oświadczył Rokita w debacie nad informacją premiera o kompromisie w sprawie budżetu UE na lata 2007-13.

    Rokita podkreślił jednak, że szansa na pozytywną zmianę w strukturze budżetu podczas szczytu UE była mała, dlatego pozytywnie ocenia działania polskiego premiera. "Skoncentrować się należało, ażeby pośród sępów rozdzierających ten budżet, stosunkowo znaczne sumy pieniędzy uzyskać dla państwa, społeczeństwa i gospodarki polskiej. Ten cel się udał" - oświadczył.

    "Stan Unii, nas w PO wierzących w Unię Europejską, martwi; efektywność zachowania pana premiera podczas spotkania Rady Europejskiej - cieszy i proszę przyjąć gratulacje" - powiedział Rokita.

    Jako "lekko niepokojący i śmieszny" określił jednak "pewnego rodzaju ton przesady w ocenie historycznych, wiekopomnych dla Polski efektów szczytu", który - jego zdaniem - słychać w głosach płynących z rządu, od premiera i członków PiS.

    Podkreślił, że wierzy w UE jako w wielki projekt polityczny i dlatego jest bardzo zaniepokojony "zwijaniem się Unii".

    "Dla Polski szansą jest rozwijająca się i pogłębiająca się integracja europejska, a nie zwijająca się co siedem lat Unia,  której trzeba wydzierać siłą pewną ilość pieniędzy, żeby ratować w ogóle poczucie sensu własnej (w niej) obecności" - powiedział Rokita. "A dziś, niestety, w takiej sytuacji się znaleźliśmy" - dodał.

    Polityk PO podkreślił też, że Polska zawiodła się w nadziejach, jakie wiązała z przewodnictwem Wlk. Brytanii w Unii. Przestrzegł jednak rząd przed przykładaniem zbyt wielkiego znaczenia do naszego sojuszu z Francją i Niemcami.

    Jego zdaniem, rząd powinien przede wszystkim przywiązywać większą wagę do działalności instytucji europejskich.

    "Przewidujemy, że spośród wszystkich podmiotów UE najtrwalszym sojusznikiem polskiego interesu będą Parlament Europejski i Komisja Europejska, a nie Niemcy, nie Francja, nie Brytyjczycy, nie ktokolwiek inny spośród wielkich państw europejskich" - mówił premier.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rokita: budżet UE - zły, ale gratuluję premierowi