Rokita: J.Kaczyński obrażony porównaniem do Leppera

Polska Agencja Prasowa SA
14-03-2006, 22:04

Według Jana Rokity (PO), w czasie wtorkowego posiedzenia Konwentu Seniorów Jarosław Kaczyński miał oświadczyć, że "został w sposób wyjątkowo obelżywy obrażony" przez Donalda Tuska w jego wystąpieniu sejmowym na temat sektora bankowego.

Według Jana Rokity (PO), w czasie wtorkowego posiedzenia Konwentu Seniorów Jarosław Kaczyński miał oświadczyć, że "został w sposób wyjątkowo obelżywy obrażony" przez Donalda Tuska w jego wystąpieniu sejmowym na temat sektora bankowego.

    Rokita wyjaśnił, że - według J.Kaczyńskiego - miało to polegać na porównaniu przez Tuska szefa PiS do Andrzeja Leppera. Dzisiaj okrzyk: "Balcerowicz musi odejść" wygłasza Jarosław Kaczyński - mówił w debacie lider PO. Przypomniał, że twórcą tego stwierdzenia jest Andrzej Lepper. I jak dodał, Lepper ma teraz wykonawcę swojego projektu gospodarczego.

    "Jarosław Kaczyński osiąga dzisiaj - uczciwie mówiąc - szczyty hipokryzji" - powiedział Rokita odnosząc się do wystąpienia szefa PiS w sejmowej debacie. J.Kaczyński powiedział m.in., że powstały w Polsce po 1989 roku system "lumpenliberalizmu" stworzony przez siły postkomunistyczne wraz z częścią sił wywodzących się z obozu solidarnościowego uznawał, że "wolność to sex-shopy, że głównie wolność w tej sferze się sytuuje, że głównym zagrożeniem dla wolności w Polsce jest kościół".

    "Czy obrona niezależności banku centralnego ma cokolwiek wspólnego z obroną sex-shopów i walką z kościołem? Czy wam się już całkiem w rozumie poprzewracało?" - pytał Rokita.

    Skrytykował J.Kaczyńskiego za zarzucanie Platformie, iż ta "atakuje państwo". Państwo - mówił Rokita - reprezentują przede wszystkim jego instytucje, a z nimi walczy właśnie Prawo i Sprawiedliwość. Przypomniał zapowiedzi PiS i PO o likwidacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jako "instytucji psującej rynek mediów w Polsce". Tymczasem PiS nie tylko nie zlikwidowało KRRiT, ale "przejęło ją" wprowadzając tam swoich ludzi - ocenił.

    "Zastąpiliście szefową kampanii wyborczej Aleksandra Kwaśniewskiego (Danutę Waniek) doradczynią i szefową gabinetu Lecha Kaczyńskiego (Elżbieta Kruk, która szefowała gabinetowi L. Kaczyńskiego, kiedy był on ministrem sprawiedliwości - PAP). Czy to są różne standardy?" -pytał

    Liczyliśmy - mówił Rokita - na poprawę sytuacji sądownictwa w Polsce. Tymczasem premier odwołał na wniosek ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro prof. Stanisława Waltosia z funkcji przewodniczącego komisji kodyfikacyjnej ds. prawa karnego. "Minister sprawiedliwości wyrzucił wybitnego profesora procedury karnej, u którego i ja i minister zdawaliśmy egzaminy, w efekcie cała komisja podała się po dymisji. Czy to jest propaństwowe stanowisko, pytam Jarosława Kaczyńskiego" - mówił Rokita.

    Prawo i Sprawiedliwość  - mówił Rokita - prowadzi też "wojenkę" z Trybunałem Konstytucyjnym. "To jest ten sam skład Trybunału, który - wbrew lewicy - podjął decyzję o utrzymaniu ustawy antyaborcyjnej w Polsce, który dał tyle świadectw przyzwoitości, uczciwości, patriotyzmu i niezależności od rządu" - podkreślał. "Jarosław Kaczyński nazwał Trybunał najbardziej antypaństwową instytucją w Polsce. Czy to nie jest atak na państwo?" - pytał Rokita.

    Rokita  zarzucił PiS, że chce odejść od rzetelnej procedury kwalifikacyjnej w służbie cywilnej. Przywołał wypowiedźwicepremiera i szefa MSWiA Ludwika Dorna, który bronił w sobotę nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, umożliwiającej przenoszenie do pracy w administracji państwowej urzędników samorządowych i pracowników NIK. Według Dorna, przeciwnicy nowelizacji bronią służby cywilnej "w większości stworzonej przez Leszka Millera",której symbolem może być "zomowiec, prowadzący bardzo rozległe życie towarzyskie".

    "Ustawa ta ma na celu zniszczyć konkurs służby cywilnej i wprowadzić do niej (...) waszych ludzi, waszych kolegów. Niechby byli wasi ludzie, ale niechby przeszli najpierw procedury kwalifikacyjne, ale nawet na to się nie umiecie zdobyć. Czy w jakimkolwiek kraju europejskim ktoś, kto o służbie cywilnej mówi +zomowcy i pijacy+ może być nazwany człowiekiem wzmacniającym państwo?" - pytał Rokita.

    "Chcę z całym spokojem powiedzieć, że polityką urządzania w Polsce karczemnych awantur pomiędzy obozem rządzących a instytucjami publicznymi i jednoczesnym oskarżaniem o działalność antypaństwową konkurencji politycznej niczego w Polsce zrobić się nie da" - powiedział Rokita. Ocenił, że "czas rządów PiS dochodzi końca szybciej niż ktokolwiek w polskiej rzeczywistości mógł się spodziewać". "Dochodzi końca w sytuacji, kiedy zamiast mieć dumę z proklamowania IV Rzeczpospolitej, po waszej, PiS-owskiej trzeba będzie posprzątać" - zakończył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rokita: J.Kaczyński obrażony porównaniem do Leppera