„Nie chcę zabierać głosu za niego” – odpowiedziała Nelli Rokita.
Jeden ze znajomych Jana twierdzi z kolei, że największym marzeniem byłego posła jest wyjazd do Libii lub Egiptu i obserwowanie trwających tam rewolucji, co jest mało prawdopodobne ze względów finansowych.
A skoro tak, to powrót do polityki jest „naprawdę realny” – uważa „Wprost” i dodaje, że Jan Rokita, formalnie członek PO, rozważa start w wyborach do senatu jako kandydat niezależny.
