Rolnictwo potrzebuje przemian strukturalnych

Roman Jagieliński
26-05-2000, 00:00

Roman Jagieliński: Rolnictwo potrzebuje przemian strukturalnych

JEDYNA DROGA: W polskim rolnictwie musi rosnąć wydajność pracy i produktywność czynników wytwórczych — twierdzi Roman Jagieliński. fot. ARC

Sprawy polskiego rolnictwa nie idą dobrze. Zerwanie rozmów o liberalizacji handlu rolnego z UE źle wróży, zwłaszcza że kraje ubiegające się wespół z Polską o członkostwo w Unii mają negocjacje w tej sprawie już za sobą. Istnieje obawa, że nasze i tak skromne miejsce na europejskim rynku rolnym może zostać zajęte. Brakuje polityki proeksportowej. W polityce interwencyjnej instrumenty podtrzymujące słaby rynek mają przewagę nad strukturalnymi.

WSZYSTKO TO ma znaczenie przynajmniej z pięciu powodów:

- Rynek rolny w Polsce jest bardzo słabo zorganizowany.

- Konkurencyjność przemysłu rolno-spożywczego również jest słaba. Polska nie ma żadnego produktu rolnego, który mógłby stać się lokomotywą eksportu.

- W zarządzaniu firmami popełniane są powtarzające się błędy.

- Polska przeznaczała w latach 1986-96 na wspieranie rolnictwa średnio aż 4 proc. PKB. Czyż nie znaczy to, że interwencja była źle adresowana?

- Pogłębia się niezadowolenie rolników, niezależnie od ich udziału w rynku.

TRUIZMAMI są twierdzenia, że polskie rolnictwo potrzebuje przemian strukturalnych, że musi rosnąć wydajność pracy i produktywność czynników wytwórczych. Pomocny w tym ma być program SAPARD — instrument wspierania rozwoju obszarów wiejskich. Będzie nim objęta m.in. modernizacja przedsiębiorstw przemysłu rolno-spożywczego w branży mięsnej, mleczarskiej, owocowo-warzywnej i rybnej (cukrownie — niestety nie), bowiem w tych dziedzinach najbardziej odstajemy od rygorów UE. Z symulacji wynika, że nastąpią m.in. istotne zmiany wysokości cen produktów rolnych, co z nową ostrością postawi problem opłacalności.

FAKT, że program SAPARD w roku 2000 nie ruszy, nie jest specjalnym zmartwieniem, jeśli uświadomimy sobie, że: procedury nie są przygotowane; brak jasnych kryteriów, które przedsiębiorstwa będą mogły ubiegać się o środki pomocowe; nie są przygotowane instytucje doradcze i konsultingowe, pomagające przedsiębiorstwom zrozumieć cel programu, przygotować wniosek i zarządzać projektem, aby mogły one osiągnąć właściwe rezultaty, zmieścić się w terminie i nie przekroczyć kosztorysu. Brak także programów stabilizacyjnych, uzupełniających SAPARD i przyspieszających przemiany strukturalne.

WEJŚCIE POLSKI w pierwszy okres przedczłonkowski powinno łączyć się nie tylko z korzyściami wynikającymi z dostępu do funduszy UE, ale z pilną rewizją instrumentów polityki rolnej i przeorientowaniem jej w kierunku polityki strukturalnej. W przeciwnym wypadku okresy przejściowe dla polskiego rolnictwa będą trwały w nieskończoność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Jagieliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rolnictwo potrzebuje przemian strukturalnych