Inwestor zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej Boryszewa. Uważa, że sama sobie poradzi z przejęciem Maflow.
Wczorajsze walne zgromadzenie Boryszewa zapowiadało się rutynowo, lecz przyniosło niespodziankę. Przemysłowa grupa, kontrolowana przez znanego inwestora Romana Karkosika, tradycyjnie umieściła w porządku obrad punkt dotyczący zmian w radzie nadzorczej. Zwykle robiła to rutynowo i "na wszelki wypadek". Tym razem jednak faktycznie doszło do zmian.
Właściciel poza radą
Rezygnację złożył sam Roman Karkosik, a w jego miejsce powołano Dariusza Jarosza, prezesa agencji public relations, która obsługuje inwestora oraz spółki z jego grupy.
Skąd taka decyzja?
— Rada nadzorcza Boryszewa jest bardzo dobrze przygotowana do nadzorowania strategii. Zasiadają w niej osoby z doświadczeniem z różnych sektorów gospodarki, a w ostatnim czasie uzupełniony został również zarząd. To dodatkowo wzmocniło personalnie grupę — wyjaśnia Roman Karkosik.
Ludzie z jego otoczenia dodają, że inwestor coraz mocniej angażuje się w nowe biznesy i regularne uczestniczenie w posiedzeniach rad nadzorczych jest dla niego sporym obciążeniem.
Rezygnacja z członkostwa w radzie oznacza, że Roman Karkosik nie musi już informować rynku o każdej transakcji, którą zawiera na akcjach Boryszewa. Poinformuje tylko wtedy, gdy przekroczy progi określone ustawą. Nie będą go też obowiązywały okresy zamknięte związane z terminami publikacji raportów finansowych.
— Roman Karkosik pozostaje w radach nadzorczych m.in. Alchemii i Skotanu, które zamierza aktywnie wspierać — zapewnia Ewa Bałdyga, rzecznik prasowy Romana Karkosika.
Alchemia to stalowa grupa, która od dłuższego czasu pracuje nad przejęciami. Z kolei Skotan po rezygnacji z planów produkcji biopaliw zdecydował się na nowatorski projekt zakładający uruchomienie produkcji drożdży paszowych.
Emisja przeszła
Oprócz zmian w radzie nadzorczej akcjonariusze przyjęli uchwałę o emisji akcji z zachowaniem prawa poboru. Boryszew zamierza wypuścić 752 mln papierów (to dwukrotnie więcej niż wynosi obecny kapitał zakładowy firmy) i sprzedać je po 0,10 zł, co daje wartość emisji na poziomie około 75 mln zł. Pieniądze spółka przeznaczy na sfinansowanie przejęcia Maflow, włoskiej grupy motoryzacyjnej.
Harmonogram oferty zakłada, że dniem ustalenia prawa poboru będzie 8 października, a do tego czasu spółka postara się o zatwierdzenie prospektu przez Komisję Nadzoru Finansowego.