Jej podstawową przewagą konkurencyjną jest
wysoka marża wypracowywana na realizowanych inwestycjach. Na wykonanych do tej
pory pięciu projektach przeciętna marża brutto wyniosła 40 proc., przy 25-35
proc., jakie średnio osiągali deweloperzy w 2006 r. Obiekty, które są w planie,
mają szansę przynieść nie mniejszy zysk. To konsekwencja przede wszystkim
nabywania przez spółkę gruntów po relatywnie niskich cenach. Bank ziemi,
zgromadzony przez Ronsona w czterech dużych miastach (Warszawie, Poznaniu,
Wrocławiu i Szczecinie), pozwoli w najbliższych czterech latach wybudować ponad
355 tys. mkw. mieszkalnej powierzchni użytkowej (tzw. PUM). Na kolejne pięć
działek (114 tys. PUM) podpisano umowy wstępne. Taki zapas pozwala na spokojną
realizację projektów i wyszukiwanie atrakcyjnych działek (także w średniej
wielkości miastach) bez konieczności udziału w swoistej licytacji.
Przy porównywaniu wyników Ronsona i innych
giełdowych spółek deweloperskich warto pamiętać, że nowicjusz księguje przychody
i koszty projektów zgodnie z bardziej konserwatywnym MSR18, a nie — jak
większość konkurentów — zgodnie z MSR11. Według pierwszego ze standardów,
przychody ze sprzedaży i przyporządkowane im koszty ujmuje się dopiero w
momencie przekazania lokalu właścicielowi. Spośród giełdowych firm tę metodę
wykorzystują tylko LC Corp (oprócz mieszkań buduje także powierzchnie
komercyjne) i Warimpex (głównie hotele). Pozostali stosują standard, zgodnie z
którym — z pewnymi zastrzeżeniami — przychody i koszty księguje się
proporcjonalnie do stadium realizacji projektu. Różnica przekładać się będzie na
niższe zyski w najbliższych latach w stosunku do rezultatów, które wykazywane
byłyby według MSR11.
Przy prostym porównaniu kapitalizacji do
wielkości PUM dla projektów, które mają zostać wybudowane w najbliższych latach,
wartość rynkowa Ronsona (przy cenie 7 zł to 1,68 mld zł, PUM to 510 tys. mkw.)
wskazuje na dyskonto w stosunku do wycen giełdowych konkurentów — Dom
Development i JWC. Obie firmy mają w portfelu projekty o szacowanym PUM równym
około 750 tys. mkw., a ich kapitalizacja to — odpowiednio — 3,4 i 2,8 mld zł.
Oczywiście do tego typu porównań również trzeba podchodzić ostrożnie, ze względu
na różne rozłożenie w czasie przychodów z inwestycji oraz ich różną rentowność.
Dla tegorocznych wyników firmy, kierowanej
przez Drora Kerema, kluczowe jest zapowiadane na najbliższe tygodnie ukończenie
projektu Meridian. Znajduje się w nim 206 mieszkań (sprzedano już blisko 180) o
łącznej powierzchni użytkowej 15 tys. mkw. Jeśli po pierwszym półroczu przychody
spółki wyniosły zaledwie 12,7 mln zł, to według prognoz UniCredit CA IB
(oferujący akcje Ronsona), do których dotarł „PB”, cały rok zamknie się
sprzedażą na poziomie 135 mln zł, 54 mln zł EBITDA i blisko 42 mln zł zysku
netto. W przyszłym roku, kiedy zamknięte zostaną inwestycje Imaginarium, Mistral
i Galileo (ich łączna szacunkowa wartość według średnich cen sprzedaży to 240
mln zł), spółka, zdaniem analityków biura, wykaże blisko 200 mln zł przychodów i
58,4 mln zł zysku netto.
Kamil Zatoński