Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX jest na NYMEX w Nowym Jorku po 81,32 USD - wyżej o 1,22 proc.
Brent na ICE na X jest wyceniana po 85,14 USD za baryłkę, wyżej o 1,64 proc., i po spadku w poniedziałek o ok. 5 proc.
Kluczowy szlak transportu ropy pod presją
Inwestorzy oceniają rozwój wypadków na Bliskim Wschodzie, a tam nieznany pocisk uderzył w nocy z poniedziałku na wtorek w statek handlowy w cieśninie Ormuz.
Załoga jednostki zgłosiła, że statek został trafiony przez nieznany pocisk.
Incydent ten wpisuje się w eskalację napięcia na kluczowym szlaku transportu ropy i gazu ziemnego i dalszy ciąg konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.
Przed rozpoczęciem wojny przeciwko Iranowi przez cieśninę Ormuz eksportowano około jednej piątej światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Trump daje Iranowi „ostatnią szansę”
Analitycy platformy Kpler poinformowali o spadku ruchu w cieśninie Ormuz o 77 proc. w ciągu doby, do zaledwie pięciu jednostek.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że daje Iranowi "ostatnią szansę przed dekapitacją".
Zapewnił, że Amerykanie prowadzą rozmowy z Teheranem na prośbę strony irańskiej. W weekend Donald Trump po raz kolejny zagroził Iranowi nowymi atakami, jeżeli ten nie zgodzi się na porozumienie z USA.
"Chcę dać im ostatnią szansę przed dekapitacją" - powiedział Donald Trump mediom w Gabinecie Owalnym.
"Przeprowadzenie ataku na taką skalę przeciwko jakiemuś krajowi to ogromny krok. Wolałbym tego nie robić" - dodał.
Ocenił też, że wojna z Iranem "przebiega bardzo, bardzo dobrze".
Iran zaprzecza słowom Trumpa
Prezydent Donald Trump zapewnił też, że USA rozmawiają z Iranem na jego prośbę.
Strona irańska przekazała jednak, że nie prowadzi rozmów z USA, ale wskazała, że rozmowy Iranu z Omanem - na temat zwiększenia liczby statków przepływających przez cieśninę Ormuz - przynoszą postępy.
Doradca Najwyższego Przywódcy Iranu Mohsen Rezaee powiedział w państwowej telewizji Iranu, że Waszyngton musi "zrobić pierwszy krok i zmienić swoje zachowanie".
"To może być pozytywny początek" - wskazał.
"Jeśli USA będą przestrzegać warunków (wcześniej zawartego) memorandum, może to oznaczać zmianę. (...) Jeśli to się nie wydarzy, nie będziemy tolerować blokady morskiej (cieśniny Ormuz)" - powiedział.
"Okręty wojenne i bazy USA będą w poważnym niebezpieczeństwie" - dodał Mohsen Rezaee.
