Ropa lekko drożeje

  • PAP
opublikowano: 03-07-2019, 09:24

Ceny ropy naftowej w USA starają się odrobić straty po wtorkowym szczycie OPEC+, na którym uzgodniono cięcie produkcji surowca o kolejne 9 miesięcy. Analitycy wskazują, że wśród inwestorów odżyły obawy o perspektywy dla światowego wzrostu PKB.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 56,44 USD, po zwyżce ceny o 0,32 proc.

Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 62,59 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 0,32 proc.

We wtorek po południu ceny WTI spadły o 4,82 proc. do 56,32 USD/b., a Brent o 4,1 proc. do 62,85 USD/b. To był najwyższy spadek cen surowca po posiedzeniu OPEC od listopada 2014 r.

Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że zapasy ropy w USA spadły w ubiegłym tygodniu aż o 4,97 mln baryłek. Tymczasem analitycy spodziewali się ich spadku o 3 mln baryłek.

OPEC i inni producenci ropy, w tym Rosja, podpisały we wtorek deklarację o "stałej współpracy" w formacie OPEC+, którą Arabia Saudyjska nazwała porozumieniem historycznym. Jak komentuje AFP, umowa jest reakcją na wzrost eksportu ropy z USA.

Podpisana w Wiedniu, podczas szczytu OPEC i po spotkaniu pozostałych producentów, deklaracja jest "solidną podstawą współpracy" - ocenił minister energii Rosji Aleksandr Nowak.

Sekretarz generalny OPEC Mohammad Barkindo powiedział, że "deklaracja zrzesza wszystkich uczestników w sposób bardziej zinstytucjonalizowany".

Saudyjski minister energii Chalid ibn Abd al-Aziz al-Falih ocenił, że stworzenie grupy OPEC+ było konieczne, by nie dopuścić do "marginalizacji kartelu".

OPEC+ ogłosił też we wtorek, że na dziewięć miesięcy przedłuża umowę z grudnia ubiegłego roku o ograniczeniu wydobycia ropy o 1,2 mln baryłek dziennie.

Ograniczenie wydobycia surowca ma zapobiec dalszym spadkom cen, spowodowanym obawami o konsekwencje wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi i Chinami oraz obawami o spadek popytu.

Analitycy wskazują, że za wtorkowy spadek może wynikać z obaw o perspektywy dla światowego wzrostu PKB. W poniedziałek indeks ISM w przemyśle USA spadł w VI do 51,7 pkt.

"Obawy o dalszy wzrost gospodarczy kładą się cieniem na rynku surowców" - powiedział Howie Lee, ekonomista w Oversea-Chinese Banking.

"Rynki zaczynają się zastanawiać jak długo OPEC+ może jeszcze kontynuować cięcia w produkcji" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy