Ropa tanieje w poniedziałek na giełdach paliw. Rynek optymistycznie patrzy na zbliżający się sezon wzmożonych wakacyjnych wyjazdów i nie obawia się, że w tym czasie może zabraknąć paliw - podają brokerzy.
Baryłka lekkiej ropy WTI w handlu elektronicznym na NYMEX w Nowym Jorku staniała w poniedziałek o 73 centy, czyli 1,5 proc., do 47,94 USD. Wczesnym popołudniem czasu londyńskiego ropa zniżkowała o 55 centów.
W tym czasie ropa Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na czerwiec staniała w Londynie na giełdzie IPE o 60 centów, czyli 1,2 proc., do 48,06 USD za baryłkę.
Amerykańskie zapasy ropy rosły przez 14 tygodni w ciągu ostatnich 18 i obecnie są na poziomie najwyższym od 1999 r.
Na dodatek kraje OPEC wydobywają niemal tyle ropy, ile tylko mogą, aby możliwe było odbudowywanie jej zapasów przed IV kwartałem roku, gdy znacznie wzrasta zapotrzebowanie na paliwa.
Jak podała firma konsultingowa Oil Movements, ropy będzie jeszcze więcej, bo zaplanowano już większe załadunki ropy z OPEC na tankowce. Dziennie jest to 24,5 mln baryłek, o 230 tys. baryłek więcej niż w kwietniu.
Za dwa tygodnie, 30 maja, w USA rozpoczyna się sezon wakacyjnych wyjazdów, który potrwa do pierwszych dni września.
W tym czasie spodziewany jest znaczny wzrost popytu Amerykanów na benzynę. Zapasy tego paliwa w poprzednim tygodniu w USA były o ponad 3 proc. wyższe niż średnia z okresu sezonu wakacyjnego w ostatnich pięciu latach - podał w środę amerykański Departament Energii.