Ceny baryłki ropy Brent wzrosły na giełdzie w Londynie o 2,3 proc., po ataku terrorystycznym w Rijadzie. Do serii czterech zamachów doszło na kilka godzin przed planowaną wizytą sekretarza stanu USA Colina Powella w saudyjskiej stolicy. Sekretarz stanu USA uważa, że za zamachy odpowiedzialna jest Al-Kaida Osamy bin Ladena.
- Zamachy, przeprowadzone w nocy w stolicy Arabii Saudyjskiej w dzielnicach, zamieszkałych przez cudzoziemców, noszą wszelkie znamiona aktów terroru Al-Kaidy Osamy bin Ladena - powiedział we wtorek rano Powell w Ammanie, w trakcie wizyty w Jordanii. Mimo zamachów Biały Dom potwierdził , że wizyta sekretarza stanu w Arabii Saudyjskiej przebiegnie zgodnie z planem.
Okoliczności zamachów są na razie nieznane, nie ma też informacji na temat ofiar. Wsród rannych są zarówno cudzoziemcy jak i Saudyjczycy. Agencje informują o kilku zabitych i kilkudziesięciu rannych. Ambasador USA w Rijadzie, Robert Jordan, powiedział, że rannych zostało co najmniej 40 Amerykanów - część z nich jest w stanie krytycznym. W Tokio podano, iż obrażenia odniosło trzech Japończyków. Wcześniej rząd Stanów Zjednoczonych ostrzegał przed wyjazdami swoich obywateli do Arabii Saudyjskiej ze względu na ryzyko zamachów terrorystycznych.
Na wydarzenia w Rijadzie najszybciej zareagował rynek ropy naftowej. Cena baryłki Brent podrożała na London's International Petroleum Exchange o 57 centów do 25,20 dolara. W USA na New York Mercantile Exchange cena czerwcowych kontraktów na Brent wzrosła o 41 centów do 27,76 dolara.
W poniedziałek kurs ropy zaczął rosnąć po zapowiedzi Arabii Saudyjskiej ograniczenia dostaw w czerwcu do niektórych z odbiorców w Azji. Rynek uznał to za realizację wcześniejszych ustaleń OPEC zmniejszenia od połowy tego roku produkcji o 1 mln baryłek w celu wstrzymania dalszego spadku cen surowca. Arabia Saudyjska planuje zmniejszyć eksport ropy do Japonii i Tajwanu o ok. 7 proc. Po ujawnieniu tych planów na giełdzie paliwowej w Londynie cena baryłki wzrosła do 25,76 dolara.
Jednak ceny ropy są wciąż o ok. 30 proc. niższe od 12 letniego szczytu, który osiągnęły w ostatnich dniach lutego tego roku. Cena baryłki sięgnęła wtedy 39,99 dolarów.
Paweł Kubisiak