Ropa drożała po wiadomości, że w maju jej import wzrósł w Chinach o 17 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Nadmierny optymizm gasił jednak większy niż oczekiwano i największy od czterech miesięcy spadek całego chińskiego eksportu, co odebrano jako sygnał słabego popytu.

Wzrostowi ceny ropy sprzyjały dane o zapasach surowca w USA. Amerykańska Administracja Informacji o Energii (EIA) podała, że w ubiegłym tygodniu spadły one nieoczekiwanie o 452 tys. baryłek. Oczekiwano wzrostu o 1,5 mln baryłek. Zapasy ropy były 2,2 proc. poniżej sezonowej średniej 5-letniej. Poniżej niej były także zapasy benzyny (7,5 proc.) i zapasy destylatów (15,6 proc.).
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z lipcowych kontraktów rósł o 1,1 proc. do 72,53 USD. Ropa Brent z sierpniowych kontraktów drożała na ICE Futures Europe o 0,8 proc. do 76,91 USD. W obu przypadkach była najdroższa od 26 maja.
