Amerykański Urząd Informacji o Energii (EIA) podał, że zapasy ropy w tygodniu zakończonym 23 listopada wzrosły dziesiąty tydzień z rzędu. Rynek spodziewał się przerwania serii wzrostu zapasów. Przeceny ropy nie zahamował wzrost apetytu na ryzyko po „gołębim” wystąpieniu szefa Fed Jerome Powella.
- Kurs ropy nie był w stanie odbić w górę pomimo nasilenia nastrojów risk-on i osłabienia dolara, co wiele mówi o rynku – powiedział Tariq Zahir, menedżer zarządzający w Tyche Capital Advisors. - Uważamy, że przełamanie 50 USD jest nieuniknione – dodał.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI ze styczniowych kontraktów spadał o 2,5 proc. do 50,29 USD. To najniższa cena ropy z wiodącego kontraktu od października 2017 roku.