Jego zdaniem, Arabia Saudyjska raczej nie zmieni zdania na temat nieograniczania produkcji ropy naftowej, pomimo 60-procentowego spadku cen surowca od czerwca 2014 r.
- W krótkim okresie cena ropy może wzrosnąć, ale myślę, że w grę wchodzą motywacje polityczne i Arabia Saudyjska jest zagrożona utratą pozycji we wpływaniu na ceny, a nie sądzę, by zależałoby im na utracie tej pozycji – powiedział.
Jest on zdania, że Saudyjczycy będą kontynuować swoją politykę.
- Produkcja będzie dalej na wysokim poziomie, ale docelowo cena może spaść do 30-35 USD. Z obecnego poziomu ruch o 20 USD jest trudniejszy, ale myślę, że istnieje takie ryzyko – dodał.

W poniedziałek cena baryłki ropy wynosiła 48 USD.