Rynek ropy odreagował wzrost cen wywołany obawami o podaż surowca w przypadku eskalacji ataków na statki w regionie Morza Czerwonego. Inwestorzy czekają na publikację w środę raportu o zmianie tygodniowej zapasów ropy w USA. Spodziewany spadek o 2,4 mln baryłek uważany jest za neutralny m.in. przez analityków Ritterbusch.
Ropa zmierza do zakończenia roku pierwszym spadkiem ceny od pandemicznego 2020 roku. Przeważa nadal opinia, że pomimo redukcji podaży przez OPEC+ na początku przyszłego roku na rynku będzie nadmiar ropy.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs ropy WTI z lutowych kontraktów spadał o 1,9 proc. do 74,11 USD. Na ICE Futures Europe ropa Brent z wiodącego, lutowego kontraktu, taniała o 1,8 proc. do 79,65 USD. Ropa z marcowego, najmocniej handlowanego kontraktu taniała o 1,6 proc. do 79,54 USD.
