Rynek jest przekonany, że najnowsze dane o zapasach ropy w USA pokażą ich dalszy wzrost. Do tego rosną obawy, że trudności ze składowaniem ropy spowodują w pewnym momencie większą podaż, co będzie skutkować wyraźnym spadkiem ceny.
We wtorek kurs baryłki ropy z kwietniowych kontraktów spadał na zamknięciu sesji na giełdzie nowojorskiej o 1 proc. do 43,46 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 42,63-44,20 USD.