Jako główną przyczynę wzrostu notowań ropy podawano zasłyszaną podczas szczytu G7 wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który informował prezydenta USA Joe Bidena, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie nie mają możliwości znaczącego podwyższenia wydobycia w krótkim terminie. Minister energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich powiedział potem Reutersowi, że jego kraj praktycznie nie ma żadnych możliwości zwiększenia podaży. Dodatkowo wzrost cen ropy stymulowały doniesienia sugerujące spadek jej dostaw z Libii i Ekwadoru.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z sierpniowych kontraktów rósł o 2,0 proc. do 111,76 USD. Był najwyższy od 16 czerwca. Baryłka ropy Brent z sierpniowych kontraktów drożała na ICE Futures Europe o 2,5 proc. do 117,98 USD. Ropa Brent z najaktywniej handlowanych wrześniowych kontraktów drożała o 2,5 proc. do 113,80 USD.
