Ropa drożała pomimo publikacji w środę danych, z których wynikało, że zapasy surowca wzrosły w USA dziewiąty tydzień z rzędu. Dodatkowo wzrost zapasów okazał się dużo większy niż oczekiwano. „Byczym” sygnałem był tylko większy niż oczekiwano spadek zapasów benzyny.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy ze styczniowych kontraktów rósł o prawie 2,3 proc. do 54,63 USD.