Rosja kusi Toyotę i Nissana

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2004-09-30 00:00

Gdyby nie doniesienia z rynku ropy, które wymusiły korektę notowań, środowa sesja byłaby bardzo udana dla japońskich producentów aut. Przez długi czas ich notowania mocno rosły (nawet o 2 proc.) w reakcji na informację o chęci zwiększenia inwestycji w Rosji. W opinii analityków Daiwa SB International i CS FB Japan, w najbliższych czterech latach tamtejszy rynek będzie trzecim po Chinach i Turcji pod względem dynamiki sprzedaży nowych pojazdów. O planach wzrostu nakładów inwestycyjnych poinformowała Toyota i Nissan. Pierwszy z koncernów oczekuje 92-proc. wzrostu sprzedaży w tym roku, drugi zaś zamierza potroić przychody.

Na razie firmy sprzedają jedynie wozy importowane z Japonii, ale rozważają budowę fabryk w Rosji. Skłaniają ich do tego dane, według których w 2003 r. popyt na auta osobowe w tym kraju wzrósł o 10 proc., do 1,2 mln sztuk. Toyota szacuje, że w tym roku uda się jej sprzedać tam ponad 48 tys. aut, prognozy Nissana mówią o blisko 30 tys. Rynek czeka teraz na deklaracje Hondy, której udział w rosyjskim rynku z niecałymi 5 tys. sztuk jest symboliczny. Wiadomo tylko, że w tym roku łączna sprzedaż aut tego koncernu w Rosji, Polsce, Czechach i na Węgrzech może wynieść 10-11 tys. sztuk.