Rosja ma ograniczyć import cukierków...

Buczek Wioletta, Zbiejcik Maciej
07-03-2001, 00:00

Rosja ma ograniczyć import cukierków...

...a więc oddala się powrót polskich firm na ten rynek

W połowie lutego władze Federacji Rosyjskiej rozpoczęły postępowanie ochronne wobec nadmiernego importu wyrobów cukierniczych. W efekcie polskie spółki, które mozolnie wracają na wschodnie rynki, mogą natrafić na nowe bariery.

Wysoka dynamika wzrostu importu wyrobów cukierniczych skłoniła Federację Rosyjską do ograniczenia ich przywozu. Jeśli postępowanie ochronne wykaże, że sprowadzane z zagranicy wyroby zagrażają producentom cukierniczym, nasz wschodni sąsiad może przedsięwziąć kroki ochronne. Najczęstszymi sposobami ograniczenia dostępu do krajowych rynków są podwyższenie ceł oraz zmniejszenie kontyngentów.

— Decyzji Federacji Rosyjskiej w tej sprawie można się spodziewać za kilka miesięcy — twierdzą urzędnicy Departamentu Postępowań Ochronnych Ministerstwa Gospodarki.

WTO nie pomoże

— Po otrzymaniu zawiadomienia o wszczęciu postępowania ochronnego resort rozpoczął analizy, aby przedstawić stronie rosyjskiej nasze stanowisko — mówi Paweł Badzio, rzecznik Ministerstwa Gospodarki.

Wstępne ustalenia strony polskiej będą gotowe do końca tygodnia.

— Jeśli dojdzie do rozmów, punktem odniesienia będą nasze dwustronne umowy handlowe. Niestety, nie możemy odwołać się do procedur Światowej Organizacji Handlu (WTO), bo Rosja nie jest jej członkiem — dodaje.

Rosja była ważnym odbiorcą polskich produktów przed tamtejszym krachem finansowym. W 1998 roku eksport wyrobów cukierniczych do tego kraju wyniósł 21,5 mln USD. Po krachu na tamtejszym rynku jego wartość w 1999 r. spadła do poziomu 1,4 mln USD. Według szacunków Ministerstwa Gospodarki, eksport wyrobów cukierniczych do Federacji w roku 2000 wyniósł 1,3 mln USD.

Zachowajmy spokój

Przedstawiciele polskich spółek giełdowych z branży cukierniczej przyjęli ze spokojem decyzję Federacji Rosyjskiej.

— Jeszcze trzy lata temu to był rynek strategiczny. Obecnie niewiele eksportujemy do Rosji. W 2001 roku rynek ten zaczął się odradzać. Natomiast zachowanie władz rosyjskich trzeba traktować jako próbę ochrony interesów tamtejszych firm. Niewykluczone, że jest to też dbałość o interesy zachodnich koncernów, które zdecydowały się zainwestować w Rosji — ocenia Tomasz Gajdziński, prezes ZPC Mieszko.

O tym, że rosyjski rynek jest szczególnie bliski naszym producentom słodyczy, świadczy obecność krajowych producentów na lutowych targach cukierniczych w Moskwie.

— W ubiegłym roku nie wysłaliśmy naszych artykułów na Wschód. Ten rok pod tym względem może być dużo lepszy. Dzięki moskiewskim targom udało nam się zawrzeć nowe kontrakty na dostawę naszych wyrobów do Rosji. Na Wschód wyekspediowaliśmy już pierwsze dwa transporty — dodaje Tomasz Gajdziński.

Również analitycy śledzący rynek słodyczy spodziewają się przebudzenia w handlu z rosyjskimi kontrahentami.

— W 2001 roku obserwujemy powolny powrót naszych słodyczy na tamtejsze rynki. Wśród giełdowych spółek największe szanse na zdecydowany wzrost eksportu we wschodnim kierunku mają Mieszko i Jutrzenka — typuje Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Buczek Wioletta, Zbiejcik Maciej

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rosja ma ograniczyć import cukierków...