Izba stwierdziła, że jest niebezpieczeństwo iż niektóre produkty spożywcze nie będą mogły być zastąpione krajowymi. Ostrzegła także, że dodatkowym problemem może być deficyt importowanych składników produktów spożywczych powstających w kraju. Izba zwraca uwagę, że popyt na krajowe produkty może spaść, bo rosyjscy konsumenci, poszukując zamienników produktów importowanych o wysokiej jakości mogą być rozczarowani.

W październiku rosyjski nadzór ogłosił, że ok. 80 proc. sera sprzedawanego w supermarketach, to podróbki, do produkcji których użyto oleju palmowego. Szacuje się, że 25 proc. oferowanych w Rosji produktów nabiałowych, to podróbki, ustalił Rospotrebnadzor.