Wicepremier Aleksander Nowak oświadczył, że Rosja nie sprzeda ropy krajom, które zdecydują się na wprowadzenie limitu ceny. Zamiast tego rosyjska ropa zostanie przekierowana do „bardziej rynkowo zorientowanych partnerów” albo jej wydobycie zostanie ograniczone, zapowiedział. Ostrzegł, że zapowiadane działania doprowadzą do spadku inwestycji i potencjalnego deficytu podaży ropy oraz innych produktów, do których będzie zastosowany limit.

Bloomberg zwraca uwagę, że Rosja nie znajdzie łatwo nowych rynków dla swojej ropy. Dlatego prawdopodobnie zostanie zmuszona do zmniejszenie wydobycia o ok. 2 mln baryłek dziennie do końca marca w porównaniu do wydobycia przed napaścią na Ukrainę.
Limit ceny rosyjskiej ropy, oprócz G7 wprowadzany przez Unię Europejską, ma zmniejszyć dochody Rosji i utrudnić jej finansowanie wojny na Ukrainie. Nabywcy rosyjskiej ropy nie będą mogli za nią płacić więcej niż będzie to wskazane. Ci, którzy się do tego nie dostosują, nie będą mogli skorzystać m.in. z transportu morskiego i ubezpieczeń w krajach uczestniczących w porozumieniu o limicie.
