
Po tym jak kraje Zachodu w zeszłym roku nałożyły mocne sankcje na rosyjskie aktywa zagraniczne, odcięły dostęp wielu rosyjskim bankom do systemu SWIFT, utrudniły rozliczenia walutowe eksportu i importu, bank centralny Rosji wprowadził ścisłą kontrolę operacji walutowych ograniczając rosyjskim obywatelom i firmom możliwość przesyłania pieniędzy za granicę. W trakcie roku część z tych ograniczeń została złagodzona, jednak główne wytyczne zostały utrzymane.
Dokręcanie śruby
Teraz Bank Rosji chce rozszerzyć kontrolę kapitału na wypłaty gotówki w obcej walucie i przelewy zagraniczne.
W życie wejdą ograniczenia związane z limitami wypłacania gotówki z kont bankowych, przelewów pieniężnych za granicę oraz ograniczenia wypłat przez nierezydentów z„ nieprzyjaznych ”krajów” – zakomunikowała Elwira Nabiullina, szefowa Banku Rosji.
Bankierka stwierdziła, że ostatnia rundka sankcji nałożonych na kilka rosyjskich banków i kolejne odcięcia os globalnego systemu płatności SWIFT (m.in. Tinkoff i Alfa Bank) nie stanowią problemu dla sektora, jednak nie może on zapominać o „ryzyku systemowym”.
Nadzywczajna odporność
Rosyjska gospodarka wykazała się zaskakującą odpornością na zachodnie sankcje. Podczas gdy prognozy z początku wojny na Ukrainie mówiły, że PKB może spaść co najmniej o 10 jeśli nie nawet o 20 proc., dane sugerują, że spadek sięgnął w 2022 r. jedynie 2,1 proc. W tym roku rosyjska gospodarka ma się natomiast skurczyć o 1,9 proc.
