Rosjanin łączy Polaków z zagranicą

Roman Abramowicz wszedł do Truphone, operatora oferującego tanie rozmowy międzynarodowe. Firma zainwestuje ponad 300 mln zł — część w Polsce

Czy to spektakularne przejęcie Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka zwróciło uwagę światowych miliarderów, czy też rekiny miały inny powód, by zainteresować się polską telekomunikacją, trudno powiedzieć. Grunt, że ciągną nad Wisłę. Richard Branson, brytyjski miliarder, wspomógł w ubiegłym roku wejście Virgin Mobile do Polski.

Zobacz więcej

Najbardziej znaną inwestycją Romana Abramowicza, rosyjskiego oligarchy, jest klub piłkarski Chelsea Londyn. Być może wkrótce będzie się kojarzył Polakom z tanimi rozmowami. [FOT. BLOOMBERG]

Teraz na nasz kraj łakomie spogląda Roman Abramowicz, rosyjski oligarcha, mieszkający na stałe w Londynie. Potentat ze Wschodu objął 23,3 proc. akcji Truphone, operatora wywodzącego się z telefonii internetowej, oferującego tanie połączenia międzynarodowe.

Za udziały zapłacił 70 mln GBP (336 mln zł), co pozwala wycenić całą spółkę na 300 mln GBP (1,4 mld zł). Za te pieniądze telekom, wywodzący się z Wielkiej Brytanii, chce podwoić skalę działalności — w ciągu roku zamierza otworzyć biura w kolejnych pięciu krajach, a w ciągu półtora roku — zwiększyć zatrudnienie o 500 osób.

Zapowiada, że pojawi się także w Polsce (formalnie jest zarejestrowany w Sopocie od 2007 r., ale spółka jest martwa), choć na pierwszy rzut oka rynek nie wygląda zachęcająco.

Trudno tu zaistnieć nowym graczom, bo ceny należą do najniższych w Europie.

— Polska jest elementem budowania naszej strategii regionalnej. Mamy siedzibę w Londynie, biura w USA czy Australii. Truphone chce też rozwinąć się m.in. w Holandii i Niemczech. Kraje będące przedmiotem naszej ekspansji charakteryzują się wysokimi wolumenami wymiany gospodarczej — wyjaśnia Mark Pinnes z biura prasowego Truphone.

Ciężki kawałek rynku

Brytyjski operator rozpoczął działalność w telefonii internetowej. Teraz oferuje usługi posiadaczom kart SIM. Korzystając z aplikacji Truphone, klienci mogą rozmawiać przez telefon, korzystać z transmisji danych i wysyłać esemesy po lokalnych stawkach, płacąc dodatkowo standardowy abonament u operatora komórkowego.

— Mamy klientów wśród firm z FTSE100 i listy Fortune 500 w sektorach bankowym, technologicznym i energetycznym, ale nie możemy ujawnić szczegółów — mówi Mark Pinnes. W Polsce telekom chce działać jako MVNO, czyli operator wirtualny. Prawdopodobnie, podobnie jak Virgin Mobile, wykorzysta infrastrukturę operatora sieci Play.

— Oferta Truphone jest na tyle interesująca, że jesteśmy otwarci na rozmowy — mówi Marcin Gruszka z P4, operatora Playa. MVNO dotychczas nie rozwinęli skrzydeł w Polsce. Ich udziały w rynku nigdy nie przekroczyły granicy błędu statystycznego. Mają małe pole do konkurencji cenowej, a budżety marketingowe - nieporównywalnie mniejsze niż duże telekomy.

— Rynek rozmów międzynarodowych to kilka procent przychodów operatorów. Mamy już kilka podmiotów oferujących tego typu usługi, koncentrujących się na wybranych narodowościach. Ponadto w Polsce ceny rozmów są niskie i nowy operator może tylko nieznacznie je obniżyć, w przeciwieństwie np. do Wielkiej Brytanii, gdzie na starcie można zaoferować obniżkę o 30 proc. w porównaniu z głównymi graczami — mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz Audytela.

Jak Polak z Rosjaninem

Brytyjski „Guardian” pisze, że rosyjscy oligarchowie coraz chętniej inwestują w telekomy. Podają przykłady takich firm, jak VimpelCom, Turkcell czy Megafon. Problem w tym, że rosyjskie inwestycje w Polsce nadal mają do pokonania nie tylko barierę ekonomiczną, ale też emocjonalną.

Bezskutecznie na polski rynek próbuje wejść Sbierbank, który dostał czarną polewkę od polityków przy próbie kupna Alior Banku. Możliwość wejścia Rosjan w sektor chemiczny skłoniła ministra skarbu do szybkiej konsolidacji Azotów Tarnów i ZA Puławy. To tylko dwa ostatnie przykłady.

— Truphone to międzynarodowa firma o brytyjskich korzeniach. Fakt, że w jej władzach i wśród właścicieli są osoby różnych narodowości, nie ma wpływu na jej działalność — mówi Mark Pinnes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu