W Nowym Yorku trzeci dzień z rzędu drożała ropa. Powodem był opublikowany przez rząd raport, stwierdzający znaczny spadek zapasów benzyny. Dodatkowo, Goldman Sachs przedstawił w środę prognozę, że ropa przebije ostatni szczyt cenowy. Może kosztować nawet 149 USD w niedługim horyzoncie czasu. Analitycy tego banku twierdzą, że najważniejsze dla analizy fundamentalnej „czarnego złota” są jego zapasy i światowy popyt. Sugerują nie zwracać uwagi na umacniającą się amerykańską walutę.
Na zamknięciu środowej sesji Dow Jones i S&P500 rosły o 0,6 proc. Nasdaq
zanotował 0,2 proc. zwyżkę.
Większość azjatyckich spółek straciła wczoraj na
wartości. W obawie o kryzys finansowy najbardziej przeceniony został japoński
sektor bankowy. Głównym powodem były przerwane negocjacje Lehman Brothers z
południowo koreańskimi i chińskimi inwestorami. Spółka próbuje odsprzedać część
swoich akcji, jednakże cena jaką oferuje jest nie do przyjęcia – informuje
Financial Times.
Na azjatyckich giełdach dominowały w czwartek spadki. W Tokio sesja zakończyła się 0,8 proc. spadkie. Mocniej, bo aż o 1,8 proc. spadła giełda w Seulu. W Hongkongu pierwsza część sesji zakończyła się 1,8 proc. spadkiem, a w Szanghaju na ok. godzinę przed końcem notowań główny indeks tracił 2,6 proc.