Od lipca do września tego roku płatności firm przeterminowane więcej niż 30 dni i na kwotę minimum 500 zł wzrosły o ponad 225 mln zł, czyli o 0,7 proc. — wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitora oraz Biura Informacji Kredytowej (BIK). W efekcie łączna kwota długów wobec partnerów biznesowych i banków, widoczna w rejestrze BIG InfoMonitor, sięga już niemal 31,5 mld zł. Najszybciej rosły zaległości budownictwa (o 4,2 proc., 209 mln zł) i handlu (2,9 proc., 211 mln zł).
W przypadku budownictwa było to znacznie więcej niż w całym pierwszym półroczu (171 mln zł).
— Wygląda na to, że obserwowane w budownictwie osłabienie koniunktury zaczęło przekładać się już na opóźnienia płatności. O ile bowiem budowlana hossa powodowała gwałtowny wzrost cen materiałów, surowców, wynagrodzeń pracowników i usług, pogarszając stabilność działania, to jednocześnie wymuszała na zleceniodawcach większą solidność płatniczą wobec podwykonawców. W ostatnich miesiącach spada jednak liczba projektów inwestycyjnych, szczególnie w segmencie infrastruktury drogowej, ale także tych finansowanych przez samorządy — zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitora.
Natomiast w przypadku handlu wzrost kwoty zaległości po dziewięciu miesiącach sięgnął aż 930 mln zł. To najwyższa suma wśród wszystkich sektorów. Wyjątkowo wysoka jest też dynamika przyrostu nieopłaconych zobowiązań — aż 14,4 proc. Zdaniem Sławomira Grzelczaka może to być efektem tego, że małe sklepy nie dają rady w starciu z silną konkurencją placówek zrzeszonych i sieciowych.
— W efekcie mają problemy z regulowaniem zobowiązań hurtowni, a z kolei te dostawcom, czyli producentom towarów i artykułów spożywczych. Nie pomagają im niedziele wolne od handlu — wyjaśnia Sławomir Grzelczak.
Pozytywne jest to, że w przypadku niektórych branż kwota nieopłaconych zobowiązań się zmniejszyła. W największym stopniu dotyczyło to firm zajmujących się wytwarzaniem i zaopatrywaniem w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych. W tych sektorach nieopłacone zobowiązania spadły o 9 proc., czyli o 15 mln zł. O prawie taki sam odsetek są niższe długi spółek z sektora opieki zdrowotnej (51 mln zł), natomiast 6-procentowy spadek dotyczy sektora informacji i komunikacji (33 mln zł). Nieznacznie spadła też suma zaległości transportu, ale w tym przypadku przybyło podmiotów z problemami finansowymi (wzrost z 8,7 do 8,9 proc.).
Obecnie to wśród spółek transportowych istnieje największe ryzyko zawarcia kontraktu z podmiotem, który nie zapłaci zobowiązań w terminie. Na kolejnych miejscach są dostawcy wody, firmy gospodarujące ściekami i odpadami, zajmujące się rekultywacją oraz górnictwo i wydobycie. Powyżej średniej dla ogółu przedsiębiorstw są jeszcze firmy z sektora zakwaterowanie i gastronomia, w którym udział niesolidnych płatników dochodzi do 6,5 proc.