Rosną kolejki przy stacjach ładowania e-aut

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-08-15 20:00

W ciągu ostatnich trzech lat Polska sieć ładowarek do aut na prąd urosła trzykrotnie. Spadła jednak jej wydajność. Na jeden punkt ładowania przypada dwa razy więcej aut niż trzy lata temu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak za trzy lata powinna wyglądać polska sieć ładowania aut elektrycznych, by zaspokoić potrzeby kierowców
  • jak wzrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną
  • jakie plany dotyczące rozbudowy infrastruktury ma rząd
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Przedsiębiorcy i organizacje apelują do rządu o szybkie podjęcie działań, które wpłyną na przyspieszenie rozwoju sieci ładowania samochodów elektrycznych. Z danych zebranych przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) wynika, że dynamika wzrostu sprzedaży aut wymagających ładowania w ostatnich trzech latach wyniosła ponad 620 proc. Sieć rozwija się ponad trzykrotnie wolniej. Od 2019 do 2022 r. przybyło 3,7 tys. punktów ładowania, co oznacza tempo rozwoju na poziomie 200 proc. Tymczasem PSPA szacuje, że dla zaspokojenia potrzeb kierowców elektryków w 2025 r. sieć stacji powinna liczyć co najmniej 41,9 tys. punktów. Obecnie mamy ich niewiele ponad 4,4 tys.

Szacunki ekspertów

– Mamy obecnie 77 MW mocy bazowej w sieci ładowania aut elektrycznych, a przy nawet najmniej ambitnej wersji proponowanych przez UE przepisów będziemy dla pojazdów osobowych potrzebowali 435,8 MW. Należy też zaznaczyć, że moc ta powinna w myśl całego pakietu Fit for 55 i kierunku myślenia UE, być oparta na OZE – mówi Aleksander Rajch, dyrektor ds. relacji zewnętrznych PSPA.

Według prognoz PSPA zapotrzebowanie przyrostu mocy bazowej w polskiej sieci na 2025 r., na podstawie najbardziej ambitnej wersji, musiałaby się zwiększyć się do poziomu 762,2 MW uwzględniając tylko pojazdy czysto elektryczne (wraz z hybrydami plug-in byłoby to 1166,7 MW).

– Wyzwania dotyczące rozbudowy infrastruktury już teraz są ambitne, bo już dziś infrastruktura zaczyna nie nadążać za tempem sprzedaży aut. M.in. o tym będziemy rozmawiać na wrześniowym Kongresie Nowej Mobilności. Zaprezentujemy najlepsze praktyki z krajów, w których infrastruktura rozwija się znacznie szybciej niż w Polsce – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Słabe ogniwo
Słabe ogniwo
Trzy lata temu na jeden punkt ładowania aut elektrycznych przypadało 11 aut. Dziś ponad 20. Jeżeli elektromobilność ma się rozwinąć na masową skalę, rozbudowa infrastruktury musi przyspieszyć.
Adobe Stock

Jaki obecnie plan rozwoju infrastruktury ładowania ma polski rząd? Piotr Dziadzio, wiceminister klimatu i środowiska, w odpowiedzi na interpelację posła Grzegorza Rusieckiego (KO), który pytał m.in o to, ile stacji ładowania powstanie do 2030 r., odpowiedział, że zgodne z negocjowanym obecnie projektem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych (AFIR) zakłada się, że szybkie stacje ładowania wzdłuż autostrad i dróg ekspresowych (sieć bazowa TENT) mają powstać co 60 km już w 2025 r. Pięć lat później powstanie infrastruktura ładowania przy drogach zaliczanych do sieci kompleksowej TEN-T. Dodatkowo zgodnie z AFIR infrastruktura ładowania ma powstać w węzłach miejskich oraz na parkingach przystosowanych do postoju kierowców pojazdów ciężarowych.

Rola dofinansowania

Wiceminister przypomniał że w programie NFOŚiGW wsparcie dla infrastruktury ładowania i tankowania wodoru (dane na koniec lipca 2022 r. ) złożono 59 wniosków o dofinansowanie na wybudowanie 252 innych niż ogólnodostępne stacji ładowania (798 punktów) o mocy równej lub mniejszej 22 kW, opiewających na kwotę ok. 10 mln zł. W przypadku ogólnodostępnych stacji ładowania złożono 130 wniosków, dotyczących stacji o mocy nie mniejszej niż 50 kW i mniejszej niż 150 kW, łącznie na kwotę 195,8 mln zł. W ramach tej kategorii ma zostać wybudowanych 1 043 oraz przebudowanych 11 stacji ładowania (2471 punktów ładowania). Według danych udostępnionych przez ministra, zostało również złożonych 16 wniosków na wybudowanie 833 i przebudowanie 229 stacji ładowania (2737 punktów ) o mocy nie mniejszej niż 150 kW, na łączną kwotę 338,2 mln zł.

- Na dziś dofinansowanie ma więc objąć łącznie około 5,2 tys. punktów ładowania na stacjach ogólnodostępnych. Będą to głównie nowe stacje, ale po części także zmodernizowane, już funkcjonujące - mówi Piotr Dziadzio.

Wiceminister, dopytywany o pomysły na ułatwienie procedur związanych z inwestycjami w ładowarki, odpowiedział, że jego resort pracuje nad zmianami w przepisach.

- Planujemy zaproponować zmiany w ustawach: Prawo budowlane, o gospodarowaniu nieruchomościami, o drogach publicznych oraz o ochronie gruntów leśnych i rolnych. Chodzi o usprawnienie procedur związanych z inwestycją w stacje ładowania, a zwłaszcza procesu przyłączeniowego. Ponadto trwają prace nad zmianą ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych. Zmiany w przepisach umożliwiające budowę przyłączy w krótszym czasie są jednym z głównych postulatów w zakresie rozwoju elektromobilności – podkreśla Piotr Dziadzio.

4431

Tyle ogólne dostępnych punktów ładowania aut elektrycznych liczy polska sieć. Zlokalizowane są w 2293 stacjach. Większość z nich (71 proc.) to wolne stacje prądu przemiennego o mocy do 22kW.