Rosną obawy o pracę

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-04-16 00:00

Nastroje na rynku pracy w Polsce podobne jak w w Hiszpanii. Boją się głównie młodzi.

W Polsce narasta poczucie zagrożenia utratą pracy. Już 36 proc. pracowników w naszym kraju boi się, że w ciągu najbliższego półrocza zostanie zwolnionych — wynika z badania agencji Randstad. Co więcej, aż 11 proc. polskich pracowników ocenia ryzyko utraty pracy jako duże.

None
None

— Rynek pracy coraz bardziej przypomina grę w gorące krzesła — mówi Agnieszka Bulik, wiceprezes Randstad. Jeszcze kwartał temu utraty pracy obawiało się 31 proc. badanych, a rok temu — 28 proc.

Nastroje wróciły tym samym do poziomów obserwowanych w Polsce około dwóch lat temu, a więc w końcówce poprzedniej fali kryzysu. Najbardziej o zawodową przyszłość obawiają się osoby młode. Nie mogąc pochwalić się bogatym doświadczeniem, nie są w stanie przywiązać do siebie pracodawcy. — Respondenci w wieku 18-24 lata obawiają się utraty pracy ponad dwukrotnie częściej,

niż badani w wieku 35-65 lat. Odsetki te wynoszą odpowiednio 52 i 28 proc. Przy dużym poziomie bezrobocia wśród osób młodych, zmuszeni są oni podejmować prace, które nie są stabilne ani przyszłościowe — tłumaczy Agnieszka Bulik.

Ponadto z prawnego punktu widzenia osobę młodą znacznie łatwiej zwolnić niż dojrzałą.

— To właśnie młodzi w głównej mierze zatrudniani są na podstawie elastycznych form zatrudnienia — mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan. Taką pracę łatwiej jest zdobyć, ale też łatwiej stracić. Co ciekawe, Randstad analogiczne badanie przeprowadził też w innych krajach Europy.

Okazuje się, że Polacy czują się niemal równie niepewni na rynku pracy, jak mieszkańcy krajów pogrążonych w głębokiej recesji. We Włoszech odsetek osób obawiających się utraty zatrudnienia również wynosi 36 proc., a w Hiszpanii 39 proc. Średnio w UE jest to 31 proc. Najpewniej po rynku pracy stąpają natomiast Norwegowie (tylko 18 proc. boi się, że straci pracę) oraz Szwajcarzy i Niemcy (po 20 proc.).

— Pod względem obaw polscy pracownicy zbliżyli się w ostatnich kwartałach do pracowników z krajów zanurzonych w kłopotach gospodarczych, np. Hiszpanii, Węgier czy Grecji — mówi Agnieszka Bulik.

Deklarowane przez polskich pracowników rosnące ryzyko utraty pracy sprawia, że gwałtownie zmienia się motywacja, dla której zmieniają oni zatrudnienie.

Wśród osób, które w ciągu ostatniego półrocza zmieniły pracę, już tylko 26 proc. twierdzi, że zrobiło to, bo szukało lepszych warunków finansowych. Jeszcze kwartał temu ten powód wskazywało aż 46 proc. badanych. Tymczasem znacząco wzrósł odsetek tych pracowników, którzy zmienili pracę, bo zostali do tego zmuszeni przez pracodawcę (bo np. zostali zwolnieni ze starej pracy). Odsetek tych osób wzrósł przez kwartał z 25 do 31 proc.

— Każdego dnia pojawiają się informacje o zwolnieniach grupowych. Taka sytuacja zmieniła podejście pracowników do zmiany pracy, przeniosła akcent z chęci poprawy sytuacji zawodowej na troskę o utrzymanie zatrudnienia — tłumaczy Monika Zakrzewska.