Spodziewamy się odwrotnego efektu niż Standard Life. Rosnący dysparytet stóp będzie przyczyniał się do umocnienia euro. W czerwcu lub lipcu oczekujemy kolejnej podwyżki kosztów pieniądza w Eurolandzie. Tymczasem do pierwszej podwyżki za oceanem powinno dojść najwcześniej w I kwartale przyszłego roku. Na koniec 2012 r. stopy Europejskiego Banku Centralnego powinny sięgnąć 2,50 proc. To dwa razy więcej niż zakłada nasza prognoza odnosząca się do stóp w Stanach Zjednoczonych.
Dodatkowo rynek powinien mniej niż w zeszłym roku skupiać się na kłopotach krajów peryferyjnych strefy euro. Na postrzeganie dolara negatywny wpływ może mieć obniżenie przez SP perspektywy dla ratingu USA do negatywnej.