Rośnie deweloperski klub tysiączników

Emil Górecki
opublikowano: 2014-01-28 00:00

Do grona firm, które rocznie sprzedają minimum 1000 mieszkań, dołączyły Polnord, Murapol i Atal.

Wejście do klubu tysiączników to marzenie wielu deweloperów. Od 2006 r. należy do niego Dom Development (choć z przerwą na trudniejsze lata 2008 i 2009). JW Construction, dzięki pakietowym zakupom mieszkań, w szczycie hossy znajdował chętnych nawet na 4 tys. lokali (choć potem borykał się z rozwiązywaniem umów przedwstępnych). W ubiegłym roku przodowali: Robyg (1731 mieszkań) i Dom Development (1605). Do grona tysiączników dołączyli Polnord (1031), Atal (1301) i Murapol (1359). Dwaj ostatni jeszcze nie weszli na GPW, ale mają to w planach.

Zbigniew Juroszek, prezes cieszyńskiego Atalu, nie śpieszy się z debiutem na GPW. Upublicznienie planuje na przełom 2014 i 2015 r. Bez giełdowego zastrzyku udało mu się zwiększyć sprzedaż, więc może poczekać na wyższe wyceny deweloperów. [FOT. ARC]
Zbigniew Juroszek, prezes cieszyńskiego Atalu, nie śpieszy się z debiutem na GPW. Upublicznienie planuje na przełom 2014 i 2015 r. Bez giełdowego zastrzyku udało mu się zwiększyć sprzedaż, więc może poczekać na wyższe wyceny deweloperów. [FOT. ARC]
None
None

Weterani…

Robyg przyjął właśnie plan inwestycyjny na trzy lata, który zakłada przeznaczenie do 150 mln zł na zakup działek i budowę mieszkań.

— Przy obecnej organizacji firmy jesteśmy w stanie sprzedawać rocznie około 1,5-1,7 tys. lokali. Mamy szansę urosnąć w następnych latach. To będzie jednak wymagało wejścia do nowych miast — mówi Wojciech Okoński, prezes Robyga. Przykład Dom Development pokazuje, że po osiągnięciu pewnej masy krytycznej trudno jest o zwyżki.

Przez ostatnie cztery lata sprzedaż tej spółki oscyluje wokół 1,5 tys. mieszkań rocznie. Józef Wojciechowski, główny akcjonariusz JW Construction, zapowiada, że dzięki sprzyjającej sytuacji na rynku spółka sprzeda w 2014 r. 1,5 tys. lokali. O osiągnięcie skali 1,2-2 tys. mieszkań rocznie walczy Polnord. Te dwie firmy mają jednak o tyle trudniej, że jednocześnie muszą też walczyć z wysokim zadłużeniem.

…i nowicjusze

Murapol z Bielska-Białej zaskoczył dynamiką roczną bliską 70 proc. Złożył prospekt emisyjny i zapowiada chęć debiutu giełdowego na wiosnę. Na stałe w klubie tysiączników chce się zameldować Atal, deweloper kontrolowany przez rodzinę Juroszków, właścicieli zakładów bukmacherskich STS.

— Jesteśmy jednym z trzech największych deweloperów w Polsce i zostaniemy w tym gronie na stałe. W ciągu następnych dwóch lat planujemy stabilnie zwiększyć sprzedaż o 20-30 proc., co pozwoli nam zdobyć pierwsze miejsce na rynku — zapowiada Zbigniew Juroszek, prezes Atalu.

Po kilku latach niechęci inwestorów spółki deweloperskie stały się towarem cenionym. Pokazują to m.in. wydawane ostatnio rekomendacje. Espirito Santo spodziewa się ograniczenia konkurencji wśród deweloperów oraz lekkiego wzrostu cen mieszkań.

— Firmy deweloperskie o silnej pozycji na rynku powiększą udziały w rynku kosztem małych. Rekomendujemy zakup Robyga, który ma obiecujące perspektywy zysków i dobrą sytuację płynnościową, i LC Corp z powodu dużego potencjału tej firmy w segmencie mieszkaniowym — mówi Cezary Bernatek z Espirito Santo. IDMSA rekomenduje „kupuj” dla Robyga i Ronsona oraz „przeważaj” dla Polnordu.

— Doceniam receptę na sukces dwóch pierwszych spółek: dobra i tania ziemia, korzystanie z wpłat klientów poprzez powiernicze rachunki otwarte oraz szybka rotacja zapasów, czyli szybkie tempo przygotowania i budowy inwestycji. Polnord natomiast jest tani i najgorsze ma już za sobą — mówi Maciej Wewiórski z IDMSA.