Rośnie zadłużenie polskich przedsiębiorstw

Firmy windykacyjne obserwują znaczny wzrost zadłużenia wśród małych i średnich przedsiębiorstw. Sytuacja może się pogarszać.

Zawirowania na rynku finansowym i gospodarczym spowodowały wzrost kosztów finansowania przedsiębiorstw. Spadek rentowności w pierwszej kolejności dotknął podmioty z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. A osłabiona kondycja polskich firm znajduje odzwierciedlenie we wzroście liczby zleceń windykacyjnych.

— Polscy przedsiębiorcy mają coraz większe problemy — potwierdza Michał Imiołek, prezes Kancelarii Medius, świadczącej usługi windykacyjne. Największym utrudnieniem jest ciągły brak kapitału obrotowego.

— W przypadku małych i średnich firm nawet kilka tysięcy zaległości może wpłynąć na pogorszenie zdolności płatniczej i zaburzyć rytm spłacania zobowiązań. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy tendencja ta stała się bardziej zauważalna — zaznacza Krzysztof Matela, prezes firmy EGB Investments.

Dane rynkowe zebrane przez Coface również nie są zbyt optymistyczne. Analiza obrotów firm, wobec których ogłoszono upadłość w 2011 r., potwierdza, że niewypłacalność dotyczyła w większości MSP. Na blisko 60 proc. przedsiębiorstw, o których dane finansowe posiadał Coface, aż 42 proc. to firmy z obrotem do 5 mln zł, a 52 proc. spółki z przychodami pomiędzy 5 a 50 mln zł. Duże przedsiębiorstwa powyżej 100 mln zł obrotów stanowiły tylko 3 proc. bankrutów.

Branże na minusie

Kryzys uwidocznił się szczególnie w branży budowlanej. Problemy z płatnościami mają zarówno główni wykonawcy, jak i podwykonawcy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

— Ze względu na sprzyjającą pogodę wielu podwykonawców rozpoczęło prace wcześniej. Jednak wobec trudności w regulowaniu zobowiązań przez głównych wykonawców spora grupa wstrzymała się z kontynuacją prac do czasu uregulowania zaległości — mówi Joanna Syzdół, dyrektorbiura windykacji w Coface Poland.

Z jej obserwacji wynika, że oznaki kryzysu widoczne są również w branży paliwowej. Rosnące ceny paliwa i różnice kursowe powodują, że mali odbiorcy nie są w stanie terminowo spłacać swoich zobowiązań. To powoduje, że większe podmioty również mają kłopoty z bieżącym regulowaniem faktur. Wolniejszy spływ należności obserwowany jest też w branży odzieżowej. Informacje o osłabieniu gospodarczym wpływają bowiem na zachowania konsumenckie. Klienci rezygnują z zakupu mniej potrzebnych towarów.

— Istnieje również realne niebezpieczeństwo, że zatory płatnicze pojawią się w całym łańcuchu firm związanych z tzw. aferą solną, powodując wstrzymanie zamówień, a tym samym spowolnienie procesu regulowania należności — mówi Joanna Syzdół.

Powielany schemat

Zdaniem windykatorów, zbyt wielu przedsiębiorców z sektora MSP nie posiada wystarczającej wiedzy o metodach zabezpieczania transakcji, weryfikacji partnerów biznesowych i sposobach zarządzania wierzytelnościami. W strukturze ich firm często brakuje wewnętrznych procedur windykacyjnych. Małe firmy zbyt rzadko sięgają też po usługę faktoringu.

— Przedsiębiorcy w niewielkim stopniu korzystają z pomocy firm doradczych i windykacyjnych, choć powoli dostrzegają już potrzebę posiadania kogoś, kto na bieżąco będzie obsługiwał ich wierzytelności. A umiejętność podjęcia szybkiej decyzji o złożeniu powództwa albo zdobyciu pieniędzy na bieżącą obsługę może uchronić przedsiębiorcę przed niewypłacalnością — mówi Michał Imiołek.

Jego zdaniem, sytuacja na rynku będzie się powoli poprawiać. Sektor MSP za sprawą doświadczeń ostatnich lat spowolnienia gospodarczego ostrożniej dobiera kontrahentów, rozważniej podchodzi do nowych zobowiązań finansowych, a swoim stałym klientom nie udziela już tak chętnie dużych kredytów kupieckich.

OKIEM EKSPERTA

W obawie o budowlańców

MARCIN GĄSZCZAK

prezes SAF

Kryzys gospodarczy — pomimo braku potwierdzenia w statystykach — od końca 2011 r. jest mocno zakorzeniony w świadomości przedsiębiorców. Wpływa to na sytuację płatniczą małych i średnich przedsiębiorstw. W sektorze MSP, narażonym na zatory płatnicze i słabo sobie z nimi radzącym, utrata płynności finansowej może prowadzić nawet do bankructw. W czołówce najbardziej zagrożonych branż znajdują się firmy budowlane. I niczego nie zmieniły tutaj inwestycje związane z EURO 2012. Wkrótce się skończą, ale pozostaną po nich setki milionów złotych niespłaconych wierzytelności.

OKIEM EKSPERTA

Profesjonalizm w cenie

REMIGIUSZ BRZEZIŃSKI

prezes Kancelarii Prawnej Inkaso WEC

Wsektorze MSP nastąpił wyraźny podział na firmy prężne, profesjonalnie zarządzane, i te, które nie nadążając za rozwojem nowoczesnych metod prowadzenia biznesu, popadają w coraz większe kłopoty. Tych drugich jest niestety coraz więcej. Dużym problemem jest brak edukacji wśród przedsiębiorców, którzy często opierają swój biznes na nieformalnych, koleżeńskich układach. W konfrontacji z dużym klientem, posiadającym wyspecjalizowane służby prawne, przedsiębiorcy ci nie potrafią sobie poradzić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rośnie zadłużenie polskich przedsiębiorstw