Oświetleniową spółkę martwi spadek obrotów. Przyhamowało zwłaszcza budownictwo biurowe i handlowe.
ES-System, giełdowy dostawca systemów oświetleniowych, miał po trzech pierwszych miesiącach 2009 r. 33,96 mln zł przychodów (spadek o 9,52 proc. wobec I kw. 2008 r.). Wzrósł za to zysk netto spółki do 3,12 mln zł (o 26,82 proc. r/r). Zysk operacyjny wyniósł 3,33 mln zł wobec 2,97 mln zł przed rokiem.
— Martwi spadek obrotów, ale cieszy wynik netto, który jest efektem wprowadzenia działań antykryzysowych. Zgodnie ze strategią będziemy się skupiać na wyniku, a powiększanie udziałów w rynku będzie sprawą drugorzędną — mówi Bogusław Pilszczek, prezes spółki.
Marża netto na koniec kwartału wyniosła 9,2 proc. Zysk netto wzrósł mocniej niż EBIT, bo ES-System zarobił około 750 tys. zł na różnicach kursowych.
Spółka do listy odbiorców dopisała Urugwaj, Indie, Iran i Mołdawię. Obecnie jej wyroby trafiają do 41 państw. Znacznie wzrosła sprzedaż w Katarze, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji i Hiszpanii. Wartość zamówień na eksport była w I kw. tego roku ponad 10 proc. większa niż przed rokiem.
Jednocześnie negatywnie na wyniki wpłynęło pogorszenie koniunktury w deweloperce. Bogusław Pilszczek przyznaje, że odczuwalne jest ono zwłaszcza w budownictwie biurowym i handlowym.